Rośliny obcego pochodzenia w Polsce ze szczególnym uwzględnieniem gatunków inwazyjnych

Awatar użytkownika

Autor
Miro
Posty: 1225
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 12 razy
Został pochwalony: 54 razy

11 mar 2019, 21:22

623097-352x500 a.jpg
623097-352x500 a.jpg (61.11 KiB) Przejrzano 250 razy
http://www.gdos.gov.pl/files/artykuly/5 ... awione.pdf
Awatar użytkownika

as400
Posty: 3379
Rejestracja: 07 sty 2018, 21:41
Imię: Łukasz
Pochwalił: 27 razy
Został pochwalony: 21 razy

12 mar 2019, 07:13

Bardzo fajna publikacja !
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Posiadanie świadomości jak dobry w czymś jesteś wymaga dokładnie tych samych umiejętności co bycie w tym dobrym. Co oznacza, że jeżeli jesteś w czymś całkowicie beznadziejny, brak Ci dokładnie tych umiejętności, których potrzebujesz aby wiedzieć, że jesteś w tym beznadziejny. I to jest niezwykle głębokie odkrycie - że większość ludzi, którzy nie mają pojęcia co robią, nie ma absolutnie żadnego pojęcia, że nie mają pojęcia co robią. To wiele w życiu wyjaśnia. John Cleese

Fotograficzna arka noego ginących gatunków:
https://www.joelsartore.com/photo-ark/
https://racingextinction.com
https://www.sumofus.org/

DanielP
Posty: 465
Rejestracja: 04 lis 2018, 15:03
Imię: Daniel
Pochwalił: 19 razy
Został pochwalony: 11 razy

12 mar 2019, 08:14

Tylko człowiek potrafi tak wypaczać środowisko.

Dein
Posty: 1098
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 84 razy
Został pochwalony: 52 razy

12 mar 2019, 08:28

DanielP pisze:
12 mar 2019, 08:14
Tylko człowiek potrafi tak wypaczać środowisko.
Czyli jak? Pisać książki o obcych gatunkach?
Ktoś w ogóle przeglądał tę książkę, może nas zapoznać z głównymi założeniami czy współcześnie wystarczy sam tytuł/ zdjecie okładki do rozpoczęcia dyskusji a w zasadzie wygłaszania wniosków końcowych?

No to dawajmy.
"Obce gatunki" bźmi groźnie, ale jeśli spośród nich wyodrębniono jeszcze inwazyjne, to autor na pewno wspomina, że nie wszystkie sa jednakowo złe, a niektóre, chociaż obce, mogą być bardzo pożyteczne i uratować nam zadek. Tam, gdzie mogła być jałowa pustynia, bo z jakichś powodów nie utrzymały się pierwotne gatunki, wciąż jest szansa na zdrową zieleń, dzięki imigrantom. I niekoniecznie człowiek zawsze i wszędzie jest sprawcą migracji.

Btw - natura jest okrutna jak człowiek i zawsze było tak, że wygrywają najsilniejsi i najsprytniejsi. Ona się ulepsza i ewoluuje, a człowiek płacze, że to wypaczenie.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.

DanielP
Posty: 465
Rejestracja: 04 lis 2018, 15:03
Imię: Daniel
Pochwalił: 19 razy
Został pochwalony: 11 razy

12 mar 2019, 08:43

Pisząc wypaczać miałem na myśli ingerować w naturalne środowisko. W świecie fauny i flory najpiękniejsza jest ich dzikość. Zgadzam się z tym,że w środowisku rządzi zasada "wygrywa silniejszy", ale dla natury jest do dobre tylko wtedy, kiedy dzieje się to naturalnie, samoistnie. Przez nieodpowiedzialne zachowania ludzi tracimy wiele gatunków zwierząt i roślin a dopiero potem przychodzi refleksja i próby odzyskania tego co się straciło. Moje odniesienie ma charakter bardzo ogólny ponieważ tak jak wspomniałeś wyżej niekiedy ingerencje są potrzebne a wręcz konieczne.

Dein
Posty: 1098
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 84 razy
Został pochwalony: 52 razy

12 mar 2019, 09:00

Mnie interesuje, co uznano za obce. Jaki punkt w historii ziemi ojczystej uznano za zwrotny.
Podejrzewam, że znakomita większość roślin nie została zasadzona już na początku w jakimś miejscu raz na zawsze przez Bozię i nie dostały łatek "tutejszy" i "obcy". Dla natury wszystkie dzikie gatunki są tutejsze i w większości wędrujące. A to ptak w kupce przeniesie, a to prądy morskie lub wiatr - gdzie przetrwalniki napotykają na dobre warunki do rozwoju, tam walczą o przestrzeń życiową z tubylcami. Człowieka jeszcze nie było, a już jedne wymierały, a inne przychodziły na to miejsce.
No więc gdyby jakiś tam sumak octowiec miał trochę szczęścia i trafił na nasze ziemie, zanim człowiek przybył, byłby to nasz kochany i rodzimy sumak, naturalna sprawa. Mielibyśmy piękne sumakowe lasy i oczy szkiłyby się nam ze wzruszenia, bo natura daje nam jesień koloru namiętnej czerwieni.
Ale ponieważ rozgościł się już za panowania świadomego człowieka, który przywiązał się do innego drzewa oglądanego od dziecińśtwa, chociaż też kiedyś przybywajacego z nieśmiałością, dostaje łatę obcego szkodnika,w przeciwieństwie do prasłowiańskiego kilkusteletniego dębu.
Czym jest dla nieuznającej granic natury te kilkaset czy kilka tysięcy lat.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.
Awatar użytkownika

loopfx
Posty: 337
Rejestracja: 09 sty 2018, 21:52
Lokalizacja: Ożarów Mazowiecki
Imię: Leszek
Pochwalił: 20 razy
Został pochwalony: 11 razy

15 mar 2019, 14:50

Kukurydza też w zasadzie nie nasza. Kartofel podobnie.
Nie to jest złe, że trafiają do nas obce gatunki. Trafiały zapewne i kiedyś. Bardziej należałoby się chyba martwić tym, że zaimportowane rozrastają się u nas. Bo to świadczy jak bardzo zmieniły się warunki. I rośliny które wcześniej nie miały szans na wegetację w naszym klimacie spokojnie można teraz trzymać w ogródku. Żona posadziła krzaczek który wg. katalogu w naszym klimacie miał mieć max. 2 metry - wycinałem ponad 5 metrowe drzewo.

Zresztą wszyscy tu wiemy że stwarzając odpowiednie warunki rozmnożymy i rozrośniemy prawie wszystko. (Oczywiście z wyjątkiem Wojtka, który potrafi rozmnożyć wszystko).
A i tak nie mamy się co martwić bo jak padną pszczoły to wszędzie będzie kukurydza. Od Atlantyku po Ural.
ODPOWIEDZ