Pieseły :)

Awatar użytkownika

an207
Posty: 511
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta
Pochwalił: 2 razy
Został pochwalony: 10 razy

27 lis 2018, 08:43

Gaber, serdecznie współczuję. Wiem jak to boli i tym bardziej mi przykro.

Falco, dobrze że jest kochana mama do pomocy. Trzymajcie się, musi być dobrze!
Awatar użytkownika

falco
Posty: 1509
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco
Pochwalił: 11 razy
Został pochwalony: 33 razy

28 lis 2018, 09:38

Ja wiem, że każdy uważa, że jego psiak jest "naj, naj, naj", co oczywiście doskonale rozumiem, ale sami zobaczcie jaki KJ jest niesamowicie spokojny (co zresztą z nieskrywanym zdumieniem podkreślają różni Weterynarze) i mimo upływu lat ze stoickim spokojem poddaje się leczeniu, zabiegom, zastrzykom, kroplówkom...

Dodam, że kto nie zna KJ nie wie, że od szczeniaka zawsze miał włączone 4x ADHD na każdą łapę, z dopalaczem na ogon. Chodzenie? W życiu! Tylko bieganie, pływanie, pogonie, ganianie, kilometrowe spacery i tak 24h przez 11 lat, dopóki nie zachorował...

Wczorajsza, wieczorna kroplówka trwała w sumie ponad 2 godziny a była jeszcze poranna i tak od paru dni, na szczęście po kroplówce wracał o wiele żywszy, ale czeka nas jeszcze szczegółowe USG, bo wewnątrz nie jest dobrze...

P.S. Podczas kolejnej kroplówki okazało się, że jest uczulony (bodajże na wit. K) i biedak cały spuchł a skóra poczerwieniała, aż oczy zaczęły łzawić. Musiał, więc błyskawicznie dostać odczulenie i już jest lepiej, dziś nawet zaczął się domagać jedzenia a michę wciągnął na raz.
Załączniki
SAVE_20181128_203917.jpeg
SAVE_20181128_203917.jpeg (584.45 KiB) Przejrzano 884 razy
SAVE_20181127_233718.jpeg
SAVE_20181127_233718.jpeg (622.24 KiB) Przejrzano 904 razy
SAVE_20181127_233706.jpeg
SAVE_20181127_233706.jpeg (578.21 KiB) Przejrzano 904 razy
Pozdr! falco
Pustkowie... Q

#KJ, łapka w górę! ;)
Awatar użytkownika

cinek1916
Posty: 4185
Rejestracja: 08 sty 2018, 14:15
Lokalizacja: Ulrychów/Jelonki
Imię: Marcin
Pochwalił: 80 razy
Został pochwalony: 34 razy
Kontakt:

04 sty 2019, 10:13

Spadek i Aki, dwaj dalecy kuzyni, jeden spod Bielska Białej, drugi spod Chełma.
48412297_1985112191785982_5581080370725519360_n.jpg
48412297_1985112191785982_5581080370725519360_n.jpg (43.8 KiB) Przejrzano 805 razy
Dodano po 54 sekundach:
48396755_1996174643780973_8065976344556601344_n.jpg
48396755_1996174643780973_8065976344556601344_n.jpg (109.72 KiB) Przejrzano 804 razy
"I nie myśl, że to wstyd gdy dziś prosisz o pomoc,
jutro sam możesz być dla kogoś pomocną dłonią."

Obrazek

Dein
Posty: 1163
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 106 razy
Został pochwalony: 61 razy

04 sty 2019, 10:38

Wspaniała męska przyjaźń, że tak to ujmę <3
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.
Awatar użytkownika

falco
Posty: 1509
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco
Pochwalił: 11 razy
Został pochwalony: 33 razy

10 sty 2019, 10:46

Obiecanych wieści z placu cd...
Fizycznie KJ się nie daje, szaleje na śniegu, który uwielbia od szczeniaka, gdy miał kilka tygodni już wdrapywał się na swoje pierwsze (konstancińskie) "szczyty".
Choć coraz więcej śpi kamiennym snem nie słysząc, że ktoś w ogóle wszedł do domu, to gdy (jednak) się zorientuje oczywiście nie odstępuje na krok i pilnie pilnuje delikwenta, budząc (należny) respekt. :cool:

Leki na tarczycę będzie dostawał już zawsze, weszła też specjalistyczna (niestety droga ale nie ma wyjścia) karma, wyniki pełnego USG brzuszka i ogólnie ukł. moczowego wyszły mieszane. Ogólny, dość mocny stan zapalny, ale (na szczęście) nie pojawiły się żadne przerzuty a wcześniejsze cysty albo przestały się powiększać, albo z(a)niknęły. Kolejne leki i niesamowity charrrakter KJ-a robi robotę!

Była też zła przygoda, bo po tygodniu kroplówek (2x dziennie) psiak dostał zapalenia żyły, więc miał osłabioną główną łapkę na której przecież się opiera. Na szczęście po kolejnych maściach (dla koni) :shock: i ograniczeniu chodzenia po kilku dniach zapalenie minęło.

Operacja-kastracja mimo kilku podejść została odłożona na wiosnę, ponieważ stan zdrowia wciąż nie był stabilny, więc na razie dostaje leki hormonalne.

Walczymy razem dalej! Dziękuje(my)! :music-rockon:
Pozdr! falco
Pustkowie... Q

#KJ, łapka w górę! ;)
Awatar użytkownika

Lea
Posty: 807
Rejestracja: 08 sty 2018, 11:22
Lokalizacja: Targówek
Imię: Basia
Pochwalił: 18 razy
Został pochwalony: 16 razy

11 sty 2019, 13:41

Niby stateczny, starszy pan... a jak coś wywącha, to cała paszcza wsadzona w śnieg ObrazekObrazek
Jak można być spokojnym, skoro wszystkie komórki w mózgu są nerwowe?

https://onetemuwinne.wordpress.com/
Awatar użytkownika

tiggi
Posty: 251
Rejestracja: 09 sty 2018, 09:26
Imię: Aneta
Pochwalił: 1 raz
Został pochwalony: 1 raz

11 sty 2019, 16:57

To tak jak Rysia ;)
Załączniki
mms_img-314451089.jpg
mms_img-314451089.jpg (261.13 KiB) Przejrzano 724 razy
Awatar użytkownika

sum
Posty: 1106
Rejestracja: 08 sty 2018, 15:09
Lokalizacja: Gocław
Imię: Krzysiek
Pochwalił: 55 razy
Został pochwalony: 28 razy

12 sty 2019, 20:00

A ja sobie jeszcze trochę pośpię :D
SABAKA.jpeg
SABAKA.jpeg (120.36 KiB) Przejrzano 701 razy
Nie jestem na garnuszku żadnego sklepu akwarystycznego itp.
Nie należę do żadnej loży, towarzystwa wzajemnej adoracji, sekty, kasty itp.
Jestem prostym miłośnikiem naszego hobby.
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1487
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 22 razy
Został pochwalony: 60 razy

12 sty 2019, 20:07

Ale jaka ładna fryzura :D
Awatar użytkownika

sum
Posty: 1106
Rejestracja: 08 sty 2018, 15:09
Lokalizacja: Gocław
Imię: Krzysiek
Pochwalił: 55 razy
Został pochwalony: 28 razy

12 sty 2019, 20:34

To tupecik :lol: :lol: :lol:
Nie jestem na garnuszku żadnego sklepu akwarystycznego itp.
Nie należę do żadnej loży, towarzystwa wzajemnej adoracji, sekty, kasty itp.
Jestem prostym miłośnikiem naszego hobby.
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1487
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 22 razy
Został pochwalony: 60 razy

12 sty 2019, 23:18

Dobranoc
tenor (3).gif
tenor (3).gif (772.1 KiB) Przejrzano 681 razy
Awatar użytkownika

an207
Posty: 511
Rejestracja: 08 sty 2018, 19:10
Lokalizacja: Marki
Imię: Aneta
Pochwalił: 2 razy
Został pochwalony: 10 razy

13 sty 2019, 14:32

Co sądzicie o gotowaniu posiłków dla piesa?
Mojej parówce, daję puszki dla szczyli "dolina noteci" i suche też dla maluchów. Jednak zapomniałam zaopatrzyć się w puchy na weekend i ugotowałam jej makaron z warzywami i kurczakiem. Do tego dodałam pokruszone witaminy dla szczeniąt.
Wścieklizna tak się na to rzuciła, że liże miseczkę do tej pory. Obawiam się jednak, że jak jej tak smakuje gotowane, to nie będzie chciała puszek. Ja jej mogę gotować, to nie problem, ale chyba jednak takie puszki są zdrowsze dla psiaków, mimo że dodałam witaminy. Co Wy o tym myślicie?
Zrobiłam jej też suszone paski mięsne, żeby miała na dłużej smakołyk do obgryzywania, jak np zostaje sama w domu. W rezultacie taki pasek ona wciąga w 3 min...
Czy taki szczeniak trzymiesięczny może jeść kości?

Dein
Posty: 1163
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 106 razy
Został pochwalony: 61 razy

13 sty 2019, 14:59

Jakiejkolwiek diety nie wybierzesz, ktoś fanatyczny się na Ciebie rzuci, że karmisz psa źle.
Karmię na zmianę i gotowanym i surowym i puszkami i suchym, co oczywiście wzbudza sprzeciw zwolenników jedzenia gotowanego i karm gotowych i diety BARF. Pies się dodatkowo dożywia na własną rękę, o zgrozo. I zjada gryzaki, które powinny być do długotrwałego gryzienia. Ma trochę nadwagę pomimo tego, ze też ma ADHD, czyli nie jest optymalnie. Za to ma lepszą sierść, kupska i wyniki krwi, niż miał tylko na karmie suchej czy surowej.

Gotowanie nie jest złe, ale trzeba czujnie psa oglądać, wąchać, zrobić od czasu do czasu badania krwi, żeby nie przegapić skutków swoich błędów. Błędów i słabych wyborów się raczej nie uniknie, ale wszystko da się skorygować, jeśli się trzyma oko i ucho na pulsie.

Jeśli gotujesz, niech kluchy, ryż czy kasza będą dodatkiem, nie podstawą. A i tak spotkasz się z opiniami, że nie są psu potrzebne do niczego. Urozmaicaj, ale obserwuj, czy nie ma reakcji alergicznych na jakieś nowe pokarmy. I czy pies nie przybiera. Parówy-samice przybierają nie wiadomo kiedy. Może jeszcze nie teraz, ale jeśli planujesz sterylizację, to potem idzie bardzo szybko.

P.S. Jeśli kości, to z głową. Kiedy Mila mała była dawałem jej np. końcówki skrzydełek kurczaczych. Wyłącznie na surowo, ponieważ surowe drobiowe są miękkie. Ale jeśli nie dawałaś suczce surowego mięsa, także surowe kości mogą być nieatrakcyjne albo może je słabo trawić. Do tego żołądek musi się przystosować.
Dawałem też surowe kości cielęce, ale zaprzestałem. teoretycznie to świetny gryzak, ponieważ mały piesek ogryzie tylko bezpieczne chrząstki, a do meritum nie da rady się dobrać. Mila zbyt sprawnie dobierała się do meritum, zżerała dużo twardego. Fajne są okrągłe pierścionki z ciętej goleni wołowej. Ze szpikiem w środku. Ale też menda zaczęła rozłupywać kość i zrobiło się niebezpiecznie - wystarczająco silna, żeby połupać, ale dobrze nie pogryzie, tylko łyka.
Gotowane kości są ryzykowne. Robią się nadmiernie twarde i trudne do strawienia.
Bezpieczniejsze są gryzaki prasowane, suszone penisy wołowe, uszy wieprzowe, etc. Chociaż w nadmiarze powodują sraczkę, więc musisz ustalić możliwości przerobowe psa.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.
Awatar użytkownika

tiggi
Posty: 251
Rejestracja: 09 sty 2018, 09:26
Imię: Aneta
Pochwalił: 1 raz
Został pochwalony: 1 raz

13 sty 2019, 21:36

Ja wybralam zywienie gotowe czyli suche jedzenie tylko i wyłącznie. Dlatego ze nie jestem w stanie zapewnic wszystkich witamin ktore sa zbilansowane w karmie. Mokre jedzienie dostaje tylko od swieta czyli moze raz na miesiąc... ;)
Gotowane jedzenie tez bardzo rzadko, jak mam czas.
Awatar użytkownika

falco
Posty: 1509
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco
Pochwalił: 11 razy
Został pochwalony: 33 razy

22 sty 2019, 10:40

Nostalgia mnie złapała przeglądając Wasze (zimowe) zdjęcia, więc zajrzałem do (zimowego) albumu, gdy KJ jeszcze był zdrowy i szalał na śniegu w K-J...
Zdjęcie0682.jpg
KJ w K-J
Zdjęcie0682.jpg (645.51 KiB) Przejrzano 525 razy
Zdjęcie0082.jpg
KJ w K-J
Zdjęcie0082.jpg (615.45 KiB) Przejrzano 525 razy
Oraz podczas łyk-endu łażąc z namiotem po mazurskich lasach...
Zdjęcie0138.jpg
KJ nad jez. Nidzkim
Zdjęcie0138.jpg (609.33 KiB) Przejrzano 525 razy
Zrobiłem dla Niego specjalny (puchowy) śpiwór...
Zdjęcie0150.jpg
KJ w śpiworze
Zdjęcie0150.jpg (543.94 KiB) Przejrzano 525 razy
Zdjęcie0151.jpg
KJ ziewanie
Zdjęcie0151.jpg (609.93 KiB) Przejrzano 525 razy
Na wyjazdy letnie miał swój... 2-osobowy namiot. 8-)

Tymczasem na tyle poprawiły się wyniki wątrobowe i inne (YEEAAAH!), że KJ został zakwalifikowany do operacji-kastracji już w najbliższy piątek.
Zabieg niby prosty, ale to kolejna narkoza i ogromny stres, więc bardzo proszę 3mać kciuki a ja lecę rozbić kolejnego Garbuska-skarbonkę.
Pozdr! falco
Pustkowie... Q

#KJ, łapka w górę! ;)
ODPOWIEDZ