Gołąb

Awatar użytkownika

saintpaulia
Posty: 247
Rejestracja: 09 sty 2018, 14:22
Imię: ilona
Pochwalił: 3 razy
Został pochwalony: 13 razy

11 cze 2019, 23:24

W tym roku psy miały pełnić rolę odstraszaczy, jednak całkowicie zawiodły. Muszę coś pomyśleć, bo masz całkowitą rację, zatracają instynkt samoobronny.

Dein
Posty: 1260
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 125 razy
Został pochwalony: 73 razy

12 cze 2019, 09:51

saintpaulia pisze:
11 cze 2019, 23:24
W tym roku psy miały pełnić rolę odstraszaczy
Psy to lenie. Ostry kot na łańcuchu na gołębie byłby ok. Albo kupić dużo spokojniejszych kotów i wyłożyć nimi ciasno parapet czy balkon. No nie wierzę, że zachowałyby zimną krew, gdyby łaziły po nich gołębie.

Chociaż mój pies szczeciński był akurat walnięty na punkcie ptaków, zwłaszcza przechadzających się po balkonie. Rzucał się z wielkim impetem. Wybił kiedyś szybę w środku zimy. Urocze zwierzątko.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.
Awatar użytkownika

saintpaulia
Posty: 247
Rejestracja: 09 sty 2018, 14:22
Imię: ilona
Pochwalił: 3 razy
Został pochwalony: 13 razy

12 cze 2019, 14:50

Dein pisze:
12 cze 2019, 09:51
Wybił kiedyś szybę w środku zimy. Urocze zwierzątko.
faktycznie urocze. Nasza banda ogranicza się do szczekania z drugiego końca balkonu. Pomysł z wyłożeniem balkonu kotami jest zaskakujący, pięć już mam. Potrzebuję jeszcze 40-50. :D

Dein
Posty: 1260
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 125 razy
Został pochwalony: 73 razy

12 cze 2019, 15:15

Żeby ograniczyć koszty, niektóre koty można zastąpić tańszymi (w utrzymaniu) atrapami. Niech się co piąty przydepnięty sierściuch rzuci, a gołąby zaczną się zachowywać z należytym respektem.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.

Adams2121
Posty: 348
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 22 razy
Został pochwalony: 11 razy

12 cze 2019, 15:17

Wystarczy przygłodzić koteczka, a instynkt sam zadziała.

Dein
Posty: 1260
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 125 razy
Został pochwalony: 73 razy

12 cze 2019, 15:40

Ale nie masz pewności, czy w oczekiwaniu na gołębie, nie rzuci Ci się na tętnicę szyjną.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.

Adams2121
Posty: 348
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 22 razy
Został pochwalony: 11 razy

12 cze 2019, 16:26

To fakt .
Niestety
Tylko kot zje zmarłego właściciela - inne zwierzęta nie ruszą.
Tylko kotu nie można ufać.

Dein
Posty: 1260
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 125 razy
Został pochwalony: 73 razy

12 cze 2019, 20:43

Adams2121 pisze:
12 cze 2019, 16:26
Tylko kot zje zmarłego właściciela - inne zwierzęta nie ruszą.
Muszę zapytać.
A chomiki? Widziałem jak pożerają własne noworodki. To urodzeni mordercy. Ręczysz za nich?
Trudno je głodzić, biorąc pod uwagę, że wszędzie mają schowane jedzenie na czarną godzinę, na jakieś pół roku. Rasowi prepersi. Ale w końcu nadchodzi ten dzień, kiedy słonecznik się kończy, wory próżne, jako i kałdun. Ja bym wtedy w grubym szaliku i kombinezonie kewlarowym klatkę sprzątał.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.

Adams2121
Posty: 348
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 22 razy
Został pochwalony: 11 razy

12 cze 2019, 21:56

Chomiki da się oswoić, a wtedy nie gryzą , są też przy okazji świetnymi pływakami .
I są zamknięte zazwyczaj . Kot chodzi wolno .
Awatar użytkownika

rhino
Posty: 8534
Rejestracja: 08 sty 2018, 14:35
Lokalizacja: Wawer
Imię: Marcin
Pochwalił: 301 razy
Został pochwalony: 147 razy
Kontakt:

12 cze 2019, 21:59

Chomiki som debilami! :D ;)

Szczury som fajne!
Ino też zjedzom człowieka.
ratel

Adams2121
Posty: 348
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 22 razy
Został pochwalony: 11 razy

12 cze 2019, 22:01

Tylko te zwierzęta są zamknięte - nie chadzają na wolnym wybiegu.
Chomiki jak i szczury są świetnym pokarmem .

Kiedyś kolega hodował na większą skalę .

Dein
Posty: 1260
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 125 razy
Został pochwalony: 73 razy

12 cze 2019, 22:06

Adams2121 pisze:
12 cze 2019, 22:01
Tylko te zwierzęta są zamknięte
No chyba u Ciebie!
Mój jedyny chomik był praktycznie wolno żyjący. Z powodzeniem pacyfikował kundla znanego z tego, że ostry. Przegryzał siatkę w klatce, skakał z szafy i gnieździł się wewnątrz tapczanu. Ale dziadek dokarmiał go regularnie ciastkami, więc nie poznaliśmy siły gniewu.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.

Adams2121
Posty: 348
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 22 razy
Został pochwalony: 11 razy

12 cze 2019, 23:44

A jak przewody , kabelki itp.
Zazwyczaj marnie kończyły chomiki w starciu z prądem .
Parę opalonych widziałem :oops:

Moje zawsze były w szkle i trociny + inne badziewiaki których nie pamiętam ( kółko itd. ).
No i przede wszystkim gryzły młodsza siostrę a mnie nie .

Dein
Posty: 1260
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 125 razy
Został pochwalony: 73 razy

13 cze 2019, 09:58

Adams2121 pisze:
12 cze 2019, 23:44
A jak przewody , kabelki itp.
Lodówkę rozbroił. Teraz wydaje mi się, że to mogło być ostrzeżenie.
Często siedział za lodówką. Wywabiało się go kawałkami żółtego sera. Łapało się go na śmietniczkę lub nakrywając pudełkiem, bo nie był oswojony za bardzo. Jak już odkrył pokój dziadka, dał spokój lodówce i badziewnym kablom. Dziadek miał stare łóżko z materacem wypełnionym czymś, co można było oddolnie wygryzać, robić jamkę i się mościć po królewsku. Tam też zresztą dokonał żywota, będąc już bardzo sędziwym gryzoniem. Pamiętam jak go tata wyplątywał ze sprężyn i opróżniał jego profesjonalną spiżarnię z kawałków starych ciastek.
Czy to przypadek, że dziadek też dokonał żywota w tym łóżku (też w bardzo sędziwym wieku zresztą)? Nie sądzę. To było Nawiedzone Chomicze Łoże. Przysięgam, że skrzypiało w nocy po śmierci dziadziusia. Pozbyliśmy się tego mebla w krótkim czasie, bo tylko dziadziuś był magiem tak potężnym, żeby nad nim panować. I żeby udobruchać chomika.

Podsumowując - uważam, że przegłodzony chomik syryjski warunkowo nadaje się na gołębie, ale jest to opcja luksusowa dla hardkorów, którzy strachu nie znają i cokolwiek znają się na czarnej magii. Sądzę, że związane po kilka za nóżki, mogą być też bronią dalekiego zasięgu, coś jak shurikeny. Związane łańcuszkiem po dwa - nunczako.
Ja bym się nie zdecydował i na zwykłe gołębie miejskie jednak wybrałbym Krwiożerczy Koci Kobierzec.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.
Awatar użytkownika

Autor
duch amazonski
Posty: 651
Rejestracja: 25 maja 2018, 21:43
Lokalizacja: LUBLIN
Imię: DAREK
Pochwalił: 65 razy
Został pochwalony: 28 razy
Kontakt:

13 cze 2019, 10:38

A kruk krukowi oka nie wykole.

Moje balkonowe bliźniaki nieloty spacerują, to w te, to we w te.
A nawet zużywają kąpieli słonecznych.

Zdjęcie z komórki, wypalone.
Załączniki
20190613_102930.jpg
Nieloty
20190613_102930.jpg (134.87 KiB) Przejrzano 487 razy
„Życia nie mierzy się sumą oddechów, a ilością chwil, które zapierają dech..”
------------------------------
KSU- Wygnany z raju.
ODPOWIEDZ