Dzikie ptaki z bliska


Dein
Posty: 1370
Rejestracja: 09 sty 2018, 19:27
Imię: Dein
Pochwalił: 157 razy
Został pochwalony: 89 razy

03 lut 2020, 14:23

Nanakamado pisze:
03 lut 2020, 13:00
Podstawowym problemem jest to, że wbrew obiegowej opinii, ptaki jedzą wszystko co im smakuje i nie odróżniają rzeczy szkodliwych i zdrowych.
Widzę coś pocieszającego w tem wszystkim.
Biorąc pod uwagę, że nie widziałem dotąd wroniszcza z przebarwieniami (a lubię patrzec na ptaki), jakość resztek w koszach i na chodnikach jest wyśmienita. Tylko tak trzymać.
Nie trzeba się wstydzić tych kebabów i jeść na ławce przed blokiem, upychając cichaczem resztki w publicznych koszach. Można wejść do domu, pokazać żonie zawartość siaty i zjeść w cywilizowanych warunkach. Bo chyba o to chodzi z tym jedzeniem kebsów i hamborgirów z makmrodercy nocą na ławeczce? Że jak żona zobaczy, to się zmartwi, że człowiek się źle odżywia?
Doskonale się odżywia, a kondycja wroniego upierzenia jest dowodem.
"Odór i wodór. Smród i śmierć" - R.
ODPOWIEDZ