Eko rozmowa - wątek wydzielony

Wszystko co dotyczy akwarystyki a nie pasuje do innych tematów
Awatar użytkownika

Autor
boro1
Posty: 1927
Rejestracja: 09 sty 2018, 16:09
Lokalizacja: Błonie
Imię: Piotr
Pochwalił: 9 razy
Został pochwalony: 15 razy

12 kwie 2019, 11:00

Z podwodnej krainy,
Boro1
Awatar użytkownika

falco
Posty: 1508
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco
Pochwalił: 11 razy
Został pochwalony: 33 razy

12 kwie 2019, 22:17

Kilka dni temu na jednym z kanałów naukowych oglądałem materiał o marnowaniu jedzenia (w skali świata) oraz w sumie świeżym ruchu Zero Waste.

Już sama statystyka mówiąca, że niewiarygodna ilość, bo aż 1/3 (w USA ponad 40%) wyprodukowanej żywności (z ważnym terminem przydatności!!!) jest wyrzucana - przeraża!
Jednak widok o_g_r_o_m_n_y_c_h hałd na które dzień w dzień zwożone są ciężarówki ze świeżym (mającym nawet parę tygodni przydatności!!!) jedzeniem, które następnie jest rozjeżdżane i zakopywane przez ogromne koparki zwyczajnie odbiera mowę...

Co do Zero Waste, to chyba 2 tygodnie temu słuchałem audycji w Trójce o ludziach w PL, którzy korzystają z tego, co inni (firmy, hipermarkety, itp.) wyrzucają w ogromnych ilościach. Normalne, czyste i zdrowe jedzenie, tyle, że trzeba je wyjąć z worków na śmiecie, co dla niektórych od razu kojarzone jest z żebrakami...

W programie TV o którym na początku wspomniałem pokazywali ludzi ZW w jednym z amerykańskich miast, gdzie na ulicach przed knajpami, piekarniami czy sklepami z żywnością, w godzinach wieczornych wystawiane są całe wory z zapakowanym (także ekskluzywnym) jedzeniem. Jedzeniem, które choć godzinę wcześniej stało na półkach sklepowych (za wcale nie małą cenę) z nadejściem wieczoru stało się passe, bo rano człowiek oczekuje kolejnego produktu...

Niech któraś z wielkich komet wreszcie nadleci...
Pozdr! falco
Pustkowie... Q

#KJ, łapka w górę! ;)
Awatar użytkownika

sum
Posty: 1106
Rejestracja: 08 sty 2018, 15:09
Lokalizacja: Gocław
Imię: Krzysiek
Pochwalił: 55 razy
Został pochwalony: 28 razy

13 kwie 2019, 19:24

Coś nie bardzo z tym programem TV. Wierzysz w to, że jakiś supermarket czy inny sklep wyrzuca jedzenie z dobrym terminem przydatności? Zapomnij. Dopóki coś można sprzedać i zarobić dopóty to będzie leżeć na półce. Przecież głośne były przypadki "odświeżania" żywności tylko po to żeby nie stracić a zarobić. Markety czy inne sklepy to nie instytucje charytatywne. Liczy się zysk i minimalizowanie strat.
Nie jestem na garnuszku żadnego sklepu akwarystycznego itp.
Nie należę do żadnej loży, towarzystwa wzajemnej adoracji, sekty, kasty itp.
Jestem prostym miłośnikiem naszego hobby.
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1480
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 21 razy
Został pochwalony: 60 razy

13 kwie 2019, 19:55

Jak już termin ważności mija to markety często oddają jedzenie dla ubogich czyli dla ludzi często starych , schorowanych.
Jeżeli takie jedzenie jest jeszcze ok to czemu nie wyślą takich produktów do szkół , przedszkoli ?
Często u ludzi starych dużo wnętrzności już szwankuje , nie wszystko mogą jeść.
To jeszcze ich schorowany organizm obciążać pokarmem który może im zaszkodzić a nie pomóc zwłaszcza że taka osoba np. paczkę herbaty nie wypije w ciągu dwóch dni .
Młody organizm może znieść więcej niż starego schorowanego człowieka.
Awatar użytkownika

Autor
boro1
Posty: 1927
Rejestracja: 09 sty 2018, 16:09
Lokalizacja: Błonie
Imię: Piotr
Pochwalił: 9 razy
Został pochwalony: 15 razy

13 kwie 2019, 20:46

sum pisze:
13 kwie 2019, 19:24
Coś nie bardzo z tym programem TV. Wierzysz w to, że jakiś supermarket czy inny sklep wyrzuca jedzenie z dobrym terminem przydatności? Zapomnij. Dopóki coś można sprzedać i zarobić dopóty to będzie leżeć na półce. Przecież głośne były przypadki "odświeżania" żywności tylko po to żeby nie stracić a zarobić. Markety czy inne sklepy to nie instytucje charytatywne. Liczy się zysk i minimalizowanie strat.
Markety podpisują umowy z producentami w których jest zapewbione 100% zwrotu. Nikt w markecie nie będzie kombinował i narażał się. Ale producenci już mają większe pole do popisu, co niejednokrotnie oglądaliśmy w TV.

Dodano po 55 sekundach:
Miro pisze:
13 kwie 2019, 19:55
Jak już termin ważności mija to markety często oddają jedzenie dla ubogich czyli dla ludzi często starych , schorowanych.
Jeżeli takie jedzenie jest jeszcze ok to czemu nie wyślą takich produktów do szkół , przedszkoli ?
Często u ludzi starych dużo wnętrzności już szwankuje , nie wszystko mogą jeść.
To jeszcze ich schorowany organizm obciążać pokarmem który może im zaszkodzić a nie pomóc zwłaszcza że taka osoba np. paczkę herbaty nie wypije w ciągu dwóch dni .
Młody organizm może znieść więcej niż starego schorowanego człowieka.
po mojemu jak kończy się termin przydatności określony przez producenta całość powinna być utylizowana.
Z podwodnej krainy,
Boro1
Awatar użytkownika

falco
Posty: 1508
Rejestracja: 09 sty 2018, 18:17
Imię: falco
Pochwalił: 11 razy
Został pochwalony: 33 razy

13 kwie 2019, 21:44

sum pisze:
13 kwie 2019, 19:24
Coś nie bardzo z tym programem TV. Wierzysz w to, że jakiś supermarket czy inny sklep wyrzuca jedzenie z dobrym terminem przydatności?
To nie był polski program i nie działo się w PL.

Nie wiem skąd dokładnie były wory z żarciem na wysypisku, ale widać było ogromny teren na którym leżały całe hałdy, tylko i wyłącznie z... jedzeniem a co chwila dojeżdżał kolejny transport, głównie z warzywami.

Dziewczyna z pracownikiem chodziła i wybierała różne paczki na których sprawdzała terminy ważności. Wysypisko nie znajdowało się w PL, ale już nie pamiętam w którym kraju (chyba USA, ale zaznaczam, że nie pamiętam).

Pokazywali też ulice (chyba w NY) gdzie pod wieczór ze sklepów czy piekarń były wynoszone wielkie worki z pieczywem, sushi, warzywami, owocami (także morza), przekąskami, jedzeniem pakowanym w plastikowe pudełka, itp. Typowe jedno lub max kilku dniowe produkty. Prawdziwe Eldorado dla ludzi Zero Waste, bo wszystko zwyczajnie świeże i pełnowartościowe, ale rano "musi" być już wystawione nowe, więc ląduje w koszu.

Zresztą nie trzeba daleko szukać - przyjedź do mnie na podmiejskie targowisko, które odbywa się 2 razy w tygodniu, gdzie dużo własnych produktów sprzedają rolnicy. Popołudniu zawsze zostają skrzynki z lekko obitymi pomidorami, jabłkami, itp.

Ilość marnowanego jedzenia w skali świata jest tak ogromna, że zwyczajnie ciężko w to uwierzyć, oczywiście znane są też akcje z "odświeżaniem" mięsa czy wędlin, jednak to naprawdę się dzieje.

Z drugiej strony mamy kraje głodujące, dlatego uważam, że nam malutkim tak ciężko sytuację zrozumieć.
Ostatnio zmieniony 13 kwie 2019, 21:58 przez falco, łącznie zmieniany 1 raz.
Pozdr! falco
Pustkowie... Q

#KJ, łapka w górę! ;)
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1480
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 21 razy
Został pochwalony: 60 razy

13 kwie 2019, 21:54

falco pisze:
13 kwie 2019, 21:44
Z drugiej strony mamy kraje głodujące, dlatego uważam, że nam malutkim tak ciężko sytuację zrozumieć
ja myślę że ;
dla takiego handlowce taniej jest wysłać taki towar 20-50 km na wysypisko, niż tysiące do jakiegoś głodującego kraju.
Kasiora, kasiora, kasiora
Awatar użytkownika

cinek1916
Posty: 4181
Rejestracja: 08 sty 2018, 14:15
Lokalizacja: Ulrychów/Jelonki
Imię: Marcin
Pochwalił: 80 razy
Został pochwalony: 34 razy
Kontakt:

13 kwie 2019, 22:31

sum pisze:
13 kwie 2019, 19:24
Coś nie bardzo z tym programem TV. Wierzysz w to, że jakiś supermarket czy inny sklep wyrzuca jedzenie z dobrym terminem przydatności? Zapomnij. Dopóki coś można sprzedać i zarobić dopóty to będzie leżeć na półce. Przecież głośne były przypadki "odświeżania" żywności tylko po to żeby nie stracić a zarobić. Markety czy inne sklepy to nie instytucje charytatywne. Liczy się zysk i minimalizowanie strat.
Osobiście wyrzucałem całe wózki jedzenia czy napojów.
Wystarczyło, że kod kreskowy czy etykieta były uszkodzone.
Nie wszyscy dostawcy czy producenci przyjmowali zwroty.

Pracowałem w nieistniejących już delikatesach.
"I nie myśl, że to wstyd gdy dziś prosisz o pomoc,
jutro sam możesz być dla kogoś pomocną dłonią."

Obrazek
Awatar użytkownika

sum
Posty: 1106
Rejestracja: 08 sty 2018, 15:09
Lokalizacja: Gocław
Imię: Krzysiek
Pochwalił: 55 razy
Został pochwalony: 28 razy

15 kwie 2019, 12:06

Mirek, o ile taka harbata czy kawa lekko po dacie nie powinna zaszkodzić o tyle produkty z krótkim terminem(nabiał itp) już może jak najbardziej. Także ja nie widzę w tym nic złego, że jakiś sprzedawca przekazuje taki towar dla biednych.
Popatrz co się dzieje jak wyrzucają żarło do kontenera przed sklepem. Kolejki do przegrzebywania... To jest dopiero kiepskie.
boro1, wszystko zależy od wynegocjowanych warunków. Być może markety mają większość takich umów ale małe sklepy czy stacje już nie. A tam też idzie dużo w kosz.
falco, nie wiem co jest w usa czy innych zagranicach. Trochę wiem co jest u nas. To nie jest prosty temat. Pamiętasz sprawę piekarza który oddawał chleb który się nie sprzedał. He, nie wiele brakło by człowiek z torbami poszedł. A chciał tylko pomagać.
cinek1916 pisze:
13 kwie 2019, 22:31
Osobiście wyrzucałem całe wózki jedzenia czy napojów.
Wystarczyło, że kod kreskowy czy etykieta były uszkodzone.
Problem w tym, że nikt z półki nie weźmie takiego towaru.
Ogólnie temat rzeka a prostego rozwiązania brak.
Nie jestem na garnuszku żadnego sklepu akwarystycznego itp.
Nie należę do żadnej loży, towarzystwa wzajemnej adoracji, sekty, kasty itp.
Jestem prostym miłośnikiem naszego hobby.
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1480
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 21 razy
Został pochwalony: 60 razy

15 kwie 2019, 12:21

sum pisze:
15 kwie 2019, 12:06
Mirek, o ile taka harbata czy kawa lekko po dacie nie powinna zaszkodzić
co do kawy to nie wypowiadam się ale ;
kiedyś nie świadomy tego że herbata lipton jest przeterminowana o 1 miesiąc napiłem się jej.
Na początku lekko zacząłem czuć coś na żołądku.
Więc zrobiłem sobie drugą herbatę - wiadomo gorąca herbata na żołądek jest ok
I wtedy się zaczęło ....
Do dziś mam wstręt do Liptona.
Niektóre herbaty są sztucznie aromatyzowane i to ma krótki termin ważności.
Co innego jak coś przechowujemy w niskiej temperaturze.
Awatar użytkownika

Autor
boro1
Posty: 1927
Rejestracja: 09 sty 2018, 16:09
Lokalizacja: Błonie
Imię: Piotr
Pochwalił: 9 razy
Został pochwalony: 15 razy

15 kwie 2019, 12:27

Miro pisze:
15 kwie 2019, 12:21
co do kawy to nie wypowiadam się ale ;
kiedyś nie świadomy tego że herbata lipton jest przeterminowana o 1 miesiąc napiłem się jej.
Na początku lekko zacząłem czuć coś na żołądku.
Więc zrobiłem sobie drugą herbatę - wiadomo gorąca herbata na żołądek jest ok
I wtedy się zaczęło ....
Do dziś mam wstręt do Liptona.
Niektóre herbaty są sztucznie aromatyzowane i to ma krótki termin ważności.
Co innego jak coś przechowujemy w niskiej temperaturze
a ja myślę, że po coś ktoś wymyślił jednak termin przydatności. Oczywiście zrobił zakładkę, ale dość krótką.
Z podwodnej krainy,
Boro1
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1480
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 21 razy
Został pochwalony: 60 razy

15 kwie 2019, 12:30

boro1 pisze:
15 kwie 2019, 12:27
a ja myślę, że po coś ktoś wymyślił jednak termin przydatności. Oczywiście zrobił zakładkę, ale dość krótką.
też tak uważam.
No i jest istotny sposób przechowywania.
Awatar użytkownika

sum
Posty: 1106
Rejestracja: 08 sty 2018, 15:09
Lokalizacja: Gocław
Imię: Krzysiek
Pochwalił: 55 razy
Został pochwalony: 28 razy

15 kwie 2019, 12:30

Miro, proponuje przerzucić się na wino. Nie będzie problemu daty ważności i dolegliwości żołądkowych :mrgreen:
Nie jestem na garnuszku żadnego sklepu akwarystycznego itp.
Nie należę do żadnej loży, towarzystwa wzajemnej adoracji, sekty, kasty itp.
Jestem prostym miłośnikiem naszego hobby.
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1480
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 21 razy
Został pochwalony: 60 razy

15 kwie 2019, 12:41

sum pisze:
15 kwie 2019, 12:30
Miro, proponuje przerzucić się na wino.
O !!! :grin:
Awatar użytkownika

Miro
Posty: 1480
Rejestracja: 30 paź 2018, 20:38
Lokalizacja: Centrum
Imię: Mirek
Pochwalił: 21 razy
Został pochwalony: 60 razy

15 kwie 2019, 19:52

Czy można pić kranówkę ? " Test może zlecić każdy. Trzeba tylko wziąć z sanepidu trzy specjalne butelki i instrukcję obsługi poboru wody do badania. Inspektorzy sprawdzają właściwości fizykochemiczne wody i obecność bakterii. Na wynik czeka się około siedmiu dni. Mieszkańcy, którzy mają wątpliwości co do jakości wody płynącej rurami do ich kranów, powinni poprosić zarządcę budynku o sprawdzenie instalacji. Zarządca ma obowiązek udostępniać informację o stanie wody w rurach w bloku czy kamienicy. W razie poważnych wątpliwości można także zasugerować przeprowadzenie badania na koszt wspólnoty. Jednak prawo tego nie reguluje, wszystko więc zależy od dobrej woli zarządcy. "
https://www.msn.com/pl-pl/zdrowie/nasze ... dhp#page=1
ODPOWIEDZ