forumowy szpital

Choroby mieszkańców akwariów oraz poradniki dotyczące leczenia

tencin
Posty: 327
Rejestracja: 11 maja 2020, 19:42
Imię: Sebastian
Pochwalił: 7 razy
Został pochwalony: 77 razy

09 wrz 2020, 10:08

Miro pisze:
08 wrz 2020, 22:09
dla ryb nie posiadających łusek nie stosuje się soli
Dla większości ryb wód miękkich nie stosuje się soli. Nie wiem jak kiryski i zbrojniki, ale neony wyjątkowo nie lubią zasolenia, może im poważnie zaszkodzić a nawet zabić przy dłuższej ekspozycji.
Dyskusyjna jest też skuteczność soli przy leczeniu ospy. Zdecydowanie lepsze są inne preparaty (nawet zwykły rivanol dostępny w aptece).

No i teraz złe wiadomości. Po pierwsze, forma przetrwalnikowa kulorzęska może spokojnie przeżyć w zbiorniku 2-3 tygodnie i w tym czasie nie działają na nie żadne leki. Po drugie, da się wyleczyć wyłącznie ryby, u których kulorzęsek nie zaatakował organów wewnętrznych. Jeśli to się stanie, żadna forma leczenia nie pomoże.

Przy leczeniu najważniejsze jest podniesienie temperatury do maksymalnej, którą mogą wytrzymać ryby (najlepiej minimum 28-30C). To skraca cykl życia kulorzęska, którego pływki mają mniej czasu na znalezienie i zainfekowanie żywiciela. Przy temperaturze ~20C giną po 3 dniach jeśli nie znajdą nowego żywiciela. Podniesienie temperatury do ~28C skraca ten czas do 10h.
Podniesienie temperatury to podstawa, ale nie wystarczy, bo działa tylko na pływki a nie na pasożyty żyjące już w rybach. Trzeba też podawać leki i nie może to być kąpiel krótkotrwała, tylko taka trwająca minimum 2-3 tygodnie. Leczeniu trzeba poddać WSZYSTKIE ryby, które były w zainfekowanym zbiorniku a sam zbiornik odkazić albo poddać leczeniu i kwarantannie (bez ryb w środku). Same ryby koniecznie trzeba przenieść do zbiornika kwarantannowego, najlepiej do gołego szkła. Chodzi o to, że odpadające cysty trafiają na dno i to dno powinno być codziennie, gruntownie czyszczone, żeby pozbyć się jak najwięcej pasożytów. Zbiornik trzeba też dobrze napowietrzać, zwłaszcza przy podniesionej temperaturze.
Jeśli już leci tam Costaforte, to nie przestawać, uzbroić się w cierpliwość i odczekać te 2-3 tygodnie. Dobrym lekiem na ospę jest zwykły Rivanol dostępny w każdej aptece (0,2g/100L raz w tygodniu), to jest stara, sprawdzona i skuteczna kuracja jeszcze z czasów PRL, gdy nie było łatwo dostępnych leków akwarystycznych. Znam takich co twierdzą, że Rivanol bije na głowę wszystkie leki typowo akwarystyczne, no ale to już są opinie a nie fakty pod którymi mógłbym się odpowiedzialnie podpisać... ;)

Dobra wiadomość jest natomiast taka, że ryby które raz przeszły infekcję kulorzęskiem, najczęściej uzyskują na niego trwałą odporność. :)
Awatar użytkownika

Tomek B.
Posty: 543
Rejestracja: 08 sty 2018, 11:16
Lokalizacja: Śródmieście
Imię: Tomek
Pochwalił: 35 razy
Został pochwalony: 57 razy

09 wrz 2020, 11:16

A z moich doświadczeń najskuteczniejszy jest chlorowodorek chininy (patrz J. Antychowicz "Choroby ryb akwariowych"). Bezpieczny dla ryb i roślin, działa zawsze. A ponadto dużym łukiem należy omijać byle jakie sklepy sieciówki itd. Kiedyś kulorzęsek wyleczył mnie z robienia zakupów w Kakadu i podobnych sklepach.
Pozdrawiam :-)
Tomek B.

tencin
Posty: 327
Rejestracja: 11 maja 2020, 19:42
Imię: Sebastian
Pochwalił: 7 razy
Został pochwalony: 77 razy

09 wrz 2020, 13:08

Tomek B. pisze:
09 wrz 2020, 11:16
z moich doświadczeń najskuteczniejszy jest chlorowodorek chininy
To prawda, jest skuteczny. Dobra jest też zieleń malachitowa, błękit metylowy a nawet zwykła chloramina. ;)
Rivanol ma tylko taką zaletę, że jest powszechnie dostępny i bardzo tani.

Karolus
Posty: 313
Rejestracja: 03 cze 2018, 08:40
Lokalizacja: Marki
Imię: Robert
Został pochwalony: 1 raz

09 wrz 2020, 19:17

Podsumowując, co radzicie?
leczyć dalej costaforte (jutro 4ta dawka) czy coś innego (może nawet ta sól?)
na chwilę obecną od piątku padło 11 zwinników i 2 neonki :(.... ponad połowa obsady tego rodzaju :(
co ciekawe, jak już pisałem zero "kropek" na zbrojnikach, kiryskach, a nawet na samotnej molinezji (a na niej dosyć łatwo byłoby zobaczyć białe kropki)
Odpukać dziś nic nie padło, ale nadal kropki są widoczne na rabach, więc to nie koniec :(

Adams2121
Posty: 947
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 112 razy
Został pochwalony: 40 razy

09 wrz 2020, 20:30

Jeśli wybrałeś jedna kurację - dokończ ja , nie zaczynając innych. Jeśli nie uda się wyleczyć po pełnym cyklu - albo powtórz , albo zMień metodę , środki.

Co do szkodliwości soli - od niej nie zdechła mi żadna ryba do tej pory. Od 93/94 roku gdy zaczynałem jako dziecko i sól była podstawową metodą leczenia i sposobem na bezproblemowe ryby.
Nikt nie badał odchodów , mikroskopem się nie bawił i innymi środkami nie "oprawiał ryb"
One nie chorowały

Najważniejsza jest w soli odpowiednia dawka.
Zbyt duża prowadzi nie wiem do czego - nigdy nie dawałem jej dużo.

Neony inessa czy czerwone również leczyłem z ospy - bez żadnej padłej ryby.

Zbrojniki leczę solą - sturisomy spożywają ją w formie nierozpuszczonej - jedzą jak pokarm.

Tyle z moich doświadczeń.

Czosnek też podaje - niektórzy wiedzą w jaki sposób. I równie długo.

Tylko nadmiar jest szkodliwy - jak z większością "leków"

Karolus
Posty: 313
Rejestracja: 03 cze 2018, 08:40
Lokalizacja: Marki
Imię: Robert
Został pochwalony: 1 raz

10 wrz 2020, 08:20

ok, czyli dam dziś ostatnią (4tą) dawkę costaforte, trzymam nadal 28-29C (to i tak trochę chyba dużo jak na zwinniki) oraz utrzymuje zgaszone światło.
jak długo podawać costaforte zanim przed zmianą terapii? na opakowaniu jest mowa tylko o 4ch dawkach, a co dalej? zmiana leczenia i kolejny cykl od nowa?

Adams2121
Posty: 947
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 112 razy
Został pochwalony: 40 razy

10 wrz 2020, 12:48

Po skończonej kuracji - podmiana wody, węgiel do akwarium i wtedy kolejna kuracja.
Jeśli jest potrzebna

Jarzy
Posty: 1151
Rejestracja: 29 wrz 2019, 02:03
Imię: Paweł
Pochwalił: 47 razy
Został pochwalony: 26 razy

10 wrz 2020, 13:36

Karolus, Zapytam może głupio-napowietrzasz dodatkowo wodę?
Kolekcjoner wiader.
128l guardian: start 15.12.2019. Filtr Ikola 250+Circulator 500/U-Jet. Światło: Aquael Leddy Slim 80. Obsada zupy rybnej: gupiki endlera/pawie, neony inessa, pielęgnice miodowe i boliwijskie, piskorki, kiryski panda i pstre, zbrojniki, garbatki, razbory espei i klinowe, platki.

tencin
Posty: 327
Rejestracja: 11 maja 2020, 19:42
Imię: Sebastian
Pochwalił: 7 razy
Został pochwalony: 77 razy

10 wrz 2020, 15:09

Karolus

Ja dodam jeszcze dwa pytania:
- Usunąłeś z filtra wszystko co mogłoby pochłaniać leki? (węgiel, żywice w stylu Purigen, zeolit i wszelkie podobne)
- Jeśli masz lampę UV to wyłączyłeś ją?
Bo te dwie rzeczy są konieczne.

Skład tego leku jest taki:
Skład: 100 ml SERA Costapur zawiera:
szczawian zieleni malachitowej 0,18 g
roztwór formaldehydu 5,89 g
woda destylowana dopełnienie do 100 ml
Czyli to jest klasyczne leczenie zielenią malachitową, o którym pisałem wcześniej. Tyle, że ten lek nie zabija przetrwalników, ich likwidacja to minimum 3 tygodnie podawania leku (trzeba poczekać, aż przetrwalniki same zginą albo przejdą w formę aktywną i wtedy zlikwiduje je lek). Standardowo zieleń podaje się w ilości 0,005g/100L. Jeśli dawkujesz zgodnie z instrukcją, to dajesz 1ml preparatu na 40L wody, czyli 0,0045g czystej zieleni na 100L wody. W zasadzie jedna dawka jest już dawką leczniczą. Jeśli podasz wszystkie 4 dawki, to będziesz miał leku w wodzie nawet więcej niż wystarczającą ilość. Jako, że on nie wymaga uzupełniania (nie rozkłada się zbyt łatwo), po zakończeniu dawkowania zostaw jeszcze zwierzaki w tej wodzie na tyle długo, żeby miały w sumie 2-3 tygodnie kąpieli w leku. Nie rób w tym czasie podmian. Dopiero potem podmiana i węgiel do filtra, żeby pozbyć się resztek leku. Nie kombinuj z innymi preparatami, jeśli to leczenie nie pomoże, to niestety prawdopodobnie ryby i tak są nie do odratowania.

Dręczy mnie za to cały czas dziwna kwestia, że nie chorują kiryski i zbrojniki. Ospa nie wybiera, atakuje równo wszystkie gatunki, zwłaszcza jeśli ma formę takiej plagi jak u Ciebie. Podobne objawy może mieć choroba neonowa, to by tłumaczyło ograniczenie ataku zarazy do tylko kilku gatunków ryb (dodatkowo pasujących do tej właśnie choroby). Niestety, choroba neonowa jest nieuleczalna, więc lepiej żeby to była ospa. Sprawdź proszę, jak się zachowują ryby (zwłaszcza czy są pobudzone w nocy, po zgaszeniu światła), czy mają jakieś przebarwienia/odbarwienia na skórze, w jakiej pozycji pływają, czy normalnie jedzą? Może leczysz nie to schorzenie?

Adams2121
Posty: 947
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 112 razy
Został pochwalony: 40 razy

10 wrz 2020, 16:09

To ja pozwolę sobie odpowiedzieć dlaczego tylko ryby nowe.

Otóż zmiany kilkukrotne otoczenia , wody , warunków życia tych ryb powodują że ryby trafiają do nowego " finalnego " zbiornika. Te zmiany idą od hodowcy/ hurtownika / sklepu / odbiorca finalny. Tu ryba traci swoją odporność, i gdziekolwiek po drodze trafi rybę kulorzęsek atakuje. Ryba w różnym stanie trafia do ciebie

Kulorzęsek atakuje tylko osłabione , stare ryby. Zdrowym, silnym o normalnej odporności rybom nie robi kompletnie nic. Jest ale ryby nawet nie chorują. Nie ma na nich śladu.

Parę razy w życiu miałem taki stan - tylko po wpuszczeniu nowych ryb.

Najważniejsze w tym wszystkim jest brak kwarantanny. Minimum miesiąc dla wszystkich nowych ryb.
Kiedyś straciłem większość obsady - dorzucając nowe geny, do mini hodowli. Poszły wszystkie ryby z tego gatunku ( mieczyki)+ bocje + molinezje+ inne ryby. Właśnie z powodu braku kwarantanny. Na szczęście dzień wcześniej wyciągnąłem ok 300 młodych o różnym ubarwieniu. I tylko dlatego kilkuletnie zbieranie odmian barwnych nie poszło w pizdu.

Ospa jest najprostszą choroba do wyleczenia - jak pisał tencin - tylko szybka natychmiastowa reakcja uratuje ryby. Gdy wnętrzności są już opanowane - po rybach.

Karolus
Posty: 313
Rejestracja: 03 cze 2018, 08:40
Lokalizacja: Marki
Imię: Robert
Został pochwalony: 1 raz

10 wrz 2020, 19:50

nie mam w kuble niczego co mogłoby pochłaniać lek, tylko zwykłą ceramikę, lampy UV również nie stosuję
nie zauważyłem u ryb żadnych przebarwień.
ryby zachowują się normalnie, żerują, pływają w stadzie aż do ostatniego stadium choroby.... zauważyłem już ze dwa zwinniki które zachowywały się dziwnie, pływały skokami, tak jakby podrygiwały, a po paru godzinach znajdowałem trupa.
co do napowietrzania to niestety nie mam pompki, ale ustawiłem deszczownicę tak aby "chlapała" mocno wodą o powierzchnię, nie widzę żadnych oznak przyduchy, ryby pływają po całym zbiorniku.
co do kirysków i zbrojników... one są bardziej pstre w ubarwieniu, a jednocześnie mniej je widać w zbiorniku (zwłaszcza zbrojniki) więc być może tez mają oznaki choroby tylko że ich nie widzę, natomiast na molinezji wydaje mi się że na początku zauważyłem kropki, ale teraz już jest "Czysta" ogólnie mam wrażenie że na rybach jest mniej tego paskudztwa, więc może w końcu lek działa
Powiedzcie jeszcze jak to jest z tym światłem, powinno być cały czas zgaszone? już tydzień trwa leczenie, jak tak dalej pójdzie to częśc ryb może przeżyje ale żabienice i anubiasy szlak mi trafi....
Awatar użytkownika

Autor
rhino
Posty: 10409
Rejestracja: 08 sty 2018, 14:35
Lokalizacja: Wawer
Imię: Marcin
Pochwalił: 655 razy
Został pochwalony: 270 razy
Kontakt:

16 paź 2020, 20:24

Ludziska, mamy ten szpital jeszcze?
ratel
Awatar użytkownika

SHARK
Posty: 1413
Rejestracja: 08 sty 2018, 13:05
Lokalizacja: Warszawa/Bemowo
Imię: Borys
Pochwalił: 58 razy
Został pochwalony: 43 razy

16 paź 2020, 23:36

rhino pisze:Ludziska, mamy ten szpital jeszcze?
Z postów by wynikało, że ma go [mention]JJP2 [/mention] ale coś mi się kołacze, że brał go [mention]Malina107 [/mention]
Obrazek
ODPOWIEDZ