Dzień dobry,
po przeprowadzce i paru zmianach w życiu postanowiłem zacząć coś nowego, a właściwie wrócić do starego. Mam już szafkę i zbiornik 112 l (80x35x40), stoi pusty i czeka.
Ostatnie akwarium prowadziłem pod koniec lat dziewięćdziesiątych i czytając forum mam wrażenie, że wszystko się zmieniło: oświetlenie LED zamiast świetlówek, nawozy w płynie, podłoża aktywne, filtry kubełkowe nawet do małych zbiorników.
Pytania mam trzy:
1. Przy 112 l lepiej filtr kubełkowy czy wystarczy porządny wewnętrzny?
2. Podłoże aktywne na start, czy żwirek z kulkami nawozowymi wystarczy dla łatwych roślin?
3. Ile realnie dawać czasu na dojrzewanie, zanim wpuszczę pierwsze ryby?
Z góry dziękuję za cierpliwość do kogoś, kto pamięta jeszcze gupiki z targu.
Kamil, 51
Powrót po 25 latach: zbiornik 112 l, co dziś ma sens?
- ahr
- Posty: 687
- Rejestracja: niedziela 14 mar 2021, 20:36
- 5
- Lokalizacja: Słodowiec
- Imię: Piotr
- Has thanked: 82 times
- Been thanked: 130 times
Ja osobiście jestem zdania, że do takiego szkła wystarczy wewnętrzny - oczywiście przy rozsądnie skalkulowanej obsadzie i masie roślinnej. Samo podłoże to olbrzymie złoże biologiczne. Jak nie zamierzasz hodować caridin czy robić holendra i stosować ro i nawożenia to najlepszym podłożem jest piach z Wisły. Przy kranówie podłoże aktywne szybko się zdegraduje.
Dojrzewaniu warto z tydzień - dwa dać, obsadę wprowadzać stopniowo.
Dojrzewaniu warto z tydzień - dwa dać, obsadę wprowadzać stopniowo.
"I may be an idiot, but I'm not stupid"
