[160L] Mała rafa...

Nasze aranżacje oraz ich mieszkańcy.
Lucas
Posty: 148
Rejestracja: poniedziałek 03 maja 2021, 21:29
Lokalizacja: Białołęka
Imię: Łukasz
Has thanked: 33 times
Been thanked: 2 times

Limak86 pisze: poniedziałek 26 lip 2021, 20:32 Odłożyłem sobie całkiem przyjemną sumkę i mam szczerą nadzieję porządnie się tam obkupić
wrzuć co udało Ci się nabyć :)
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Witajcie, dawno nic tu nie wrzucałem, mimo że chyba nawet to obiecywałem...
W końcu coś tam pocykałem, żeby nie klecić tylko surowego tekstu.
Na początek i zachętę dla tych nielicznych co czytywali ten wątek - powitanie i machnięcie płetwą od Pana błazenka o imieniu Sol (moja 7 letnia córeczka nadawała imiona... samiczka na imię ma Luna... Sol i Luna - logiczne :P )
Blazenek pozdrawia XD.JPG
Generalnie akwarium miewa się całkiem dobrze. Koralowce radzą sobie różnie, właściwie nie do końca wiem jak określić ich kondycję.
Bo z jednej strony żyją, mają oczekiwane kolory, większość polipuje całkiem dobrze (poza euphylliami które od początku mi grymaszą i jedne radzą sobie lepiej a inne gorzej, nie wiem skąd te różnice) ale z drugiej strony przyrosty są bardzo małe lub wręcz żadne.
Generalnie oglądając akwaria na forach z morszczyzną i porównując ze swoim widzę, że po tych 9 miesiącach od wprowadzenia korali, powinny one już wychodzić z akwarium.
Ludzie po roku od założenia muszą ciąć korale bo się im w akwariach nie mieszczą... a u mnie właściwie pustynia jak się popatrzy, 2-3 korale na krzyż... pustawo...
Nie to, żebym był jakimś maniakiem który chce pędzić akwarium niczym słodkowodne High-techy, nie mam aspiracji żeby moje korale nadawały się do cięcia co 3 miesiące... no ale jakieś widoczne przyrosty to by mogły mieć :/ No a co ważniejsze żeby moje ukochane euphyllie się wszystkie tak pompowały jak ta największa, która jest domem dla błazenków :)
Od ok 2, może 3 tygodni zacząłem już delikatnie i spokojnie, acz regularnie boostować swoje akwarium przy użyciu Salifert Coral Food oraz Tropic Marin All-For-Reef, ale póki co szczególnego efektu nie widzę.
Najwidoczniej czegoś w akwarium brakuje... może parametry nie takie?... może światło nie takie?... może "nawożenie" nie takie?... nie wiem, myślę, czytam i kombinuję.
Być może się myliłem i nie potrafię prowadzić morszczaka "na amatorsko".
Być może powinienem się za to wziąć na poważnie, tzn. cały wachlarz testów, regularne częste podmiany wody, solidne nawożenie preparatami połączone z kontrolą zawartości substancji odżywczych itp itd

Póki co kilka zdjęć, skoro już cyknąłem, to wrzucę ;)
- rzut na całość (belka LED biała 95W + 2x39W aktyniczne świetlówki) oraz zbliżenia
Akwarium calosc 1.JPG
.
Akwarium lewa.JPG
.
Akwarium srodek.JPG
.
Akwarium prawa.JPG
- tutaj w samym świetle aktynicznym
Akwarium calosc aktynika.JPG
To tak ogólnie, fotki mieszkańców pewnie niebawem - jak przeselekcjonuję i obrobię (niestety zdjęcia potrzebują chwili obróbki żeby w miarę dobrze odwzorowywały to co widzę gołym okiem, aparat nie ogarnia przy takim oświetleniu :) ).
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
SHARK
Posty: 220
Rejestracja: niedziela 14 mar 2021, 21:54
Imię: Borys
Has thanked: 13 times
Been thanked: 18 times

No w końcu!!!!!

Nie opowiadaj, że pustynia bo wg mnie jest genialnie. Ta duża euphilia jest mega!! Gorgonia się mega rozrosła. Nie wspominając o mandarynie (u mnie też zawita). Glon na panelu też daje ciekawy efekt. Jeśli dobrze rozpoznaję to sarco też sporo urósł.

Częściej Panie proszę częściej :)
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Co do mieszkańców, to na początek najbardziej popularne rybki morskie, czyli błazenki.
Wbrew pozorom to, że są najbardziej rozpoznawalną rybą morską wcale nie znaczy, że są nudne i nie prezentują ciekawych zachowań.
Z wielu powodów powinna to być pozycja obowiązkowa w każdym morszczaku.
Nie potrzebują wcale wiele miejsca (jak na swoje rozmiary), są mało kłopotliwe, o niedużej agresji zewnątrzgatunkowej.
Przede wszystkim to, że nietrudno utrzymać dobraną parę (w porównaniu do większości gatunków akwariowych ryb morskich, które osobniki swojego gatunku tolerują dopiero w kilkuset litrowych zbiornikach) daje sposobność do fantastycznych obserwacji relacji między dominującą (większą) samicą oraz podporządkowanym samcem.
Świetnie też się ogląda jak bronią swojego "domu" przed intruzami czy nawet moją ręką ;)
Za swój dom w naturze obierają oczywiście ukwiały, jednak w akwarium z powodzeniem zasiedlają takie koralowce jak euphyllie czy dunkę, generalnie wszytko co ma dłuższe polipy dające schronienie.
U mnie początkowo wybór padł na zieloną euphyllię glabrescens ale po pojawieniu się tej ogromnej euphylli z białymi tipami, do razu zmienili lokum ;)
Para błazenków w moim akwarium stanowi podstawowy element obsady rybnej i jednocześnie będą to największe ryby jakie są zaplanowane w tym zbiorniku.
Blazenki 2.JPG
- tutaj w samej aktynice
Blazenki 1.JPG
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

A w sumie skoro już przy błazenkach pokazałem zdjęcia w świetle mieszanym i samej aktynice, to na szybko jeszcze inne porównanie.
Tym razem kawałek skały z mixem rhodactis orange + jakieś zoa.
Niesamowicie mnie w morszczaku fascynuje jak bardzo ten "świat" zmienia się kiedy potraktujemy go samą aktyniką (co u mnie dzieje się wieczorem, o 20 gaśnie bowiem biała belka LED i do 23 mogę się napawać typowym niebieskim klimatem tak charakterystycznym dla zbiorników morskich).
Niektóre korale potrafią nabrać zupełnie innego wyrazu.
Poniżej fotka wspomnianego mixu w białym świetle a pod nim sama aktynika:
Rhodactis orange + zoa 2.JPG
Rhodactis orange + zoa.JPG
Która "wersja" podoba się Wam bardziej? :)

C.D.N.
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
Tomek B.
Posty: 68
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 11:19
Lokalizacja: Warszawa
Imię: Tomek
Has thanked: 11 times
Been thanked: 1 time
Wiek: 64

Bardzo przepiękne :-)!
Pozdrawiam :-)
Tomek B.
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Dziś coś z cyklu "mieszkańcy mojego morszczaka" a mianowicie nabytek nie taki wcale dawny - Mithraculus sculptus zwany najczęściej Mithraxem.
Jest to krab bardzo często hodowany w akwariach ponieważ jest łagodny i nieszkodliwy dla rafy, nieszczególnie duży (max 5 cm średnicy pancerza) no i ciekawie wygląda.
A co chyba najważniejsze - żywi się głównie glonami. Jest więc pożyteczny w utrzymywaniu czystości skał od glonów, w tym jednego bardzo uciążliwego glonu jakim jest Valonia. Valonia dostaje się do akwarium ze szczepkami korali i w porę nie ogarnięta potrafi zdominować wszystko w akwarium.
U mnie pojawiła się w taki właśnie sposób, czyli wraz z którymś zakupionym koralem.
Przez jakiś czas obserwowałem jej rozprzestrzenianie, czytałem fora szukając na nią sposobu i ostatecznie wybrałem ten teoretycznie najbardziej naturalny - Mithraxa :) Zakup okazał się trafiony, krab faktycznie dziesiątkuje kolonie tego glona jak również kontroluje przyrost innych.
Fajny krab, ciekawy wygląd i prześmieszny sposób skubania skał za pomocą charakterystycznie ukształtowanych końcówek szczypiec, od początku zjednał sobie moją sympatię :)
Warto wspomnieć, że krab ten ma bardzo silne szczypce. Ludzie piszą o przypadkach uszczypnięcia przez kraba w samoobronie, podobno to bardzo bardzo nieprzyjemne uczucie... na szczęście jeszcze nie miałem okazji się przekonać ;)
Mithraculus sculptus 1.JPG
Mithraculus sculptus 3.JPG
Mithraculus sculptus 2.JPG
.
Jako gratis - kolonia mnożącego się koralowca - Discosoma sp red.
Jest to koralowiec miękki, uznawany za łatwy w hodowli a przy tym o ciekawej, mocno jaskrawej (w aktynice) barwie.
U mnie długo nie mógł się odnaleźć, pozostawał w stanie połowicznego napompowania (średnica max 1cm) przez 4-5 miesięcy.
Dopiero gdzieś od lipca/sierpnia zaczął wędrować po skale na odległość 3-4 cm od miejsca przyklejenia pozostawiając za sobą małe korale potomne - obecnie chyba w liczbie 4 różnej wielkości :)
Na zdjęciu - to nieco jaśniejsze miejsce na prawo od 2 najmniejszych "dzieci" to miejsce gdzie pierwotnie przykleiłem go do skały... daleko już zaszedł, prawda? :D
Discosoma red.JPG
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
eva
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 119 times
Been thanked: 41 times

@Limak86 fajny ten krabik, jego szczypce przypominają trochę zieloną paprykę ;) Dobrze, że jest jeden, łatwiej można uniknąć uszczypania wiedząc gdzie jest. Szczypce krabów są silne więc nie ma żartów z nimi.
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Jeden z moich ulubionych koralowców - Caulastrea w dwóch odmianach - fluo oraz candy cane.
Korale miękkie, uznawane za bardzo łatwe w utrzymaniu - co faktycznie potwierdzam, nawet u mnie się utrzymują i co ważniejsze rosną ;)
Odmianę fluo kupiłem jako jeden z pierwszych korali, miała wtedy może z 5 główek/mordek... teraz ma kilkanaście.
Obie szczepki szybko rosną i ładnie się pompują. Wydaje mi się nawet, że chyba niebawem muszę je podzielić na 2-3 części i ponownie przykleić do skały bo jako jeden "krzaczek" chyba już nie mają miejsca do rozbudowy. A chciałbym żeby zajęły niemal cały szczyt tej skały na której są obecnie, dodam tam tylko coś niedużego i w ciepłych kolorach, od tak dla kontrastu - może pomarańczowego zhoantusa??.
Odmiana fluo świetnie i bardzo mocno świeci w aktynice, czemu zawdzięcza swoją dużą popularność w akwariach.
Moje Caulastree, tym razem w aktynice:
Caulastrea.JPG
No i jeszcze niezastąpiony mieszkaniec - krab pustelnik, najpewniej Calcinus sp.
Bardzo ładnie rośnie, dość często przechodzi wylinki (czym na początku doprowadzał mnie niemal o zawał bo już myślałem że padł :P ).
Niedawno zmienił muszlę na większą, ma teraz taką właśnie nienaturalnie białą :) Ale za jakiś czas porośnie i będzie znów wtapiała się w tło.
Ten krab to zaiste pocieszne stworzenie ale jednocześnie troszkę szkodnik.
Wraz z tą wielką muszlą porusza się jak słoń w składzie porcelany i notorycznie zwala korale lub rurówki... Ale trudno, nie wyobrażam sobie akwarium morskiego bez tego stworzenia, więc będę naprawiał jego szkody i dalej cieszył się jego szerokim wachlarzem zachowań.
Pustelnik 1.JPG
Pustelnik 2.JPG
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
Jarzy
Posty: 601
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 00:44
Has thanked: 48 times
Been thanked: 24 times

@Limak86 Czym dzielisz korale?
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Jarzy pisze:[mention]Limak86[/mention] Czym dzielisz korale?
Wiesz co, szczerze to jeszcze nie wiem. Do tej pory tego nie robiłem. Ale podejrzewam, że będzie to metoda "na chama" czyli kombinerkami. Takimi odcinam korale od podstawek więc może tutaj też wystarczą.

Wysłane z mojego SM-A225F przy użyciu Tapatalka

[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
SHARK
Posty: 220
Rejestracja: niedziela 14 mar 2021, 21:54
Imię: Borys
Has thanked: 13 times
Been thanked: 18 times

[mention]Limak86 [/mention] a kraby siebie ma wzajem nie zaczepiają? Super ta fluo u mnie niestety wgetuje :( Mam nadzieję, że
po przesiadce na większe w końcu ruszy (i reszta też).
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

SHARK pisze:[mention]Limak86 [/mention] a kraby siebie ma wzajem nie zaczepiają? Super ta fluo u mnie niestety wgetuje :( Mam nadzieję, że
po przesiadce na większe w końcu ruszy (i reszta też).
Co do krabów to najpierw poczytałem i ludzie nie zgłaszali problemów z połączeniem krabów. I faktycznie u mnie też totalnie się ignorują, każdy ma swoją robotę i wzajemnie sobie nie wadzą Obrazek
Caulastrea u mnie też wydawała się nie rosnąć przez, czy ja wiem, może ze 2 miesiące. Ale ładnie wystawiała polipy do karmienia więc wiedziałem że będzie ok. No i rzeczywiście z czasem zobaczyłem ze jedna głowa ma 2 mordki i powoli się podzieliła, a potem to już poszło szybko.

Wysłane z mojego SM-A225F przy użyciu Tapatalka

[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
SHARK
Posty: 220
Rejestracja: niedziela 14 mar 2021, 21:54
Imię: Borys
Has thanked: 13 times
Been thanked: 18 times

Limak86 pisze:
SHARK pisze:[mention]Limak86 [/mention] a kraby siebie ma wzajem nie zaczepiają? Super ta fluo u mnie niestety wgetuje :( Mam nadzieję, że
po przesiadce na większe w końcu ruszy (i reszta też).
Co do krabów to najpierw poczytałem i ludzie nie zgłaszali problemów z połączeniem krabów. I faktycznie u mnie też totalnie się ignorują, każdy ma swoją robotę i wzajemnie sobie nie wadzą Obrazek
Caulastrea u mnie też wydawała się nie rosnąć przez, czy ja wiem, może ze 2 miesiące. Ale ładnie wystawiała polipy do karmienia więc wiedziałem że będzie ok. No i rzeczywiście z czasem zobaczyłem ze jedna głowa ma 2 mordki i powoli się podzieliła, a potem to już poszło szybko.

Wysłane z mojego SM-A225F przy użyciu Tapatalka
A czym karmisz?
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Mithraxa nie dokarmiam póki co, ma tyle naturalnego pożywienia że nie widzę potrzeby.
Krab pustelnik zjada wszystko, więc zakładam że zjada to co poleci gdzieś w szczeliny z karmienia ryb mrożonkami itp. Mój krabik sobie rośnie, wylinka co najmniej raz na miesiąc, dlatego chyba dobrze sobie radzi

Wysłane z mojego SM-A225F przy użyciu Tapatalka

[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
SHARK
Posty: 220
Rejestracja: niedziela 14 mar 2021, 21:54
Imię: Borys
Has thanked: 13 times
Been thanked: 18 times

Limak86 pisze:Mithraxa nie dokarmiam póki co, ma tyle naturalnego pożywienia że nie widzę potrzeby.
Krab pustelnik zjada wszystko, więc zakładam że zjada to co poleci gdzieś w szczeliny z karmienia ryb mrożonkami itp. Mój krabik sobie rośnie, wylinka co najmniej raz na miesiąc, dlatego chyba dobrze sobie radzi Obrazek

Wysłane z mojego SM-A225F przy użyciu Tapatalka
Chodziło mi o korale :D
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Używam Salifert coraz food tak po prostu do wody. Do tego solowiec i mikroplankton mrożony raz na kilka dni tak bardziej pipetą pod mordki. No i to co sobie same wyłapią przy karmieniu ryb.

Wysłane z mojego SM-A225F przy użyciu Tapatalka

[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

W ciągu ostatniego miesiąca do mojego akwarium trafiły 3 nowe rybki.
Uznałem że para błazenków na tyle litrów to ciut mało, a jako że nadarzyła się okazja nabyć 3 fajne gatunki nadającego się do niedużego akwarium jak moje, to dałem się skusić.
Na pierwszy ogień - Gobiodon histrio.
To bardzo nieduża rybka należąca do babek koralowych. W odróżnieniu od babek kopiących, babki koralowe spędzają większość swojego życia wśród koralowców twardych (acropory itp), broniąc ich niczym błazenki swoich ukwiałów.
Ten gobiodon ma zielony kolor ciała z czerwonymi paskami i lekko pomarańczowe płetwy i ogon. Moim zdaniem charakteryzuje się śmiesznym kształtem ciała, wysokie ale bardzo wąskie ciało z dużą głową (w odróżnieniu od babek kopiących, które ciała mają niskie i szerokie).
Jest łagodny do wszystkich poza innymi gobiodonami, więc trzeba uważać z łączeniem większej ilości w jednym akwarium, a jeśli już się to planuje, to lepiej wpuszczać wszystkie na raz.
Moja sztuka potrafi być bardzo dynamiczna i szybka, czego nie sugeruje ani jej wygląd (nieproporcjonalnie duża głowa) ani tym bardziej temperament - zwykle odpoczywa na jakimś koralowcu i obserwuje leniwie co się wokół dzieje (co widać na poniższych zdjęciach :) ).
Karmienie nie jest kłopotliwe, zjada i suche i mrożonki - wszystko co przepłynie wystarczająco blisko pyska :)
Generalnie polecam, fajny i niekłopotliwy dodatek do obsady.
Gobiodon histrio 1.JPG
Gobiodon histrio 3.JPG
Gobiodon histrio 2.JPG
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
eva
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 119 times
Been thanked: 41 times

@Limak86 bardzo fajna ta rybka. Babki są super :)
SHARK
Posty: 220
Rejestracja: niedziela 14 mar 2021, 21:54
Imię: Borys
Has thanked: 13 times
Been thanked: 18 times

Fajna rybcia :) a 2 pozostałe gatunki?
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Jest chwila czasu, więc kilka słów o drugim zakupionym gatunku - Escenius midas. Dlaczego "midas"? Pewnie ze względu na złoto-żółte ubarwienie ciała kojarzące się z mitycznym Midasem, którego dotyk zamieniał wszystko w złoto :)
.
Escenius midas 3.JPG
.
Jest to gatunek tzw. ślizgów, czyli ryb pływających w charakterystyczny sposób.
Przypomina to troszkę metodę pływania sumów, węgorzy czy piskorków - midas faluje całym ciałem, które jest dość mocno bocznie spłaszczone, ma też bardzo duże płetwy grzbietowe i ogonowe a także całkiem spory ogon.
Escenius midas 4.JPG
Bardzo kształtem ciała i poruszaniem przypomina mi Sumiki szkliste, które posiadam w drugim akwarium.

Mimo, że jest to dość duża (a właściwie długa) rybka, bo dorasta do 13 cm, to nadaje się bez problemu już do 100 - 120 L akwariów.
Zasadniczo jest łagodna i ignoruje współmieszkańców, jednak jak to bywa z większością ryb w akwarium morskim - nie szczególnie toleruje inne ślizgi, dlatego zazwyczaj hodowana jest w pojedynkę.

Z karmieniem nie ma szczególnych problemów, zjada po trochu wszystkiego. Podobnie do innych ślizgów skubnie glony (sam osobiście nie widziałem by je zjadał, ale kolor odchodów zdaje się to potwierdzać :) ), ale w odróżnieniu od innych (których glony są głównym składnikiem diety) woli dużo większy udział pokarmów mięsnych - czy to suchych czy mrożonych, nie kaprysi.
Warto zauważyć, że jest z niego niezły sraluch... aż się czasem dziwię gdzie się to wszystko mieści w tym jego układzie pokarmowym :D

Midas, podobnie do innych ślizgów, jest bardzo aktywny, niemal cały czas w ruchu - u mnie pływa cały czas w prądzie przy przedniej szybie.
W razie jakiegoś niepokoju momentalnie zmienia ubarwienie (staje się jakby w ciemne łatki, dobrze wtapia się w skały) oraz szybko chowa się w najbliższej szczelinie skalnej tak, że widać mu tylko głowę :) (jak poniżej)
Escenius midas 1.JPG
Ślizgi, w tym midas, są bardzo lubianymi mieszkańcami akwariów ze względu na swój charakter, sporą interakcję i zainteresowanie akwarystą oraz bezproblemowe utrzymanie. Lubiane są również ze względu na specyficzny, jakby stale uśmiechnięty wyraz pyszczka - widzicie?
Escenius midas 2.JPG
Na początku wspomniałem o kolorze midasa, który powinien być złoto-żółty. Jak za pewnie zauważyliście na zdjęciach mój szczególnie żółty nie jest, a już na pewno nie tak jak na zdjęciach w Google :roll:
Jest tak z powodu oświetlenia, u mnie z przodu akwarium (czyli tak gdzie midas pływa przez 90% czasu) są zamontowane 2 świetlówki aktyniczne które nadają mu taki bardziej niebieski kolor, jak sporadycznie wpłynie pod białe LEDy, to już bardziej jest wtedy żółty :)
Bardzo podobają mi się oczy u tego gatunku i żółty "makijaż" na głowie (dobrze widać na pierwszej fotce na początku posta).
Ciekawie wyglądają także te jakby czułki na głowie, nie znalazłem nigdzie informacji jaka jest ich funkcja, niemniej nadają tej rybce ciekawy charakter :)
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
cob_ra
Posty: 88
Rejestracja: niedziela 18 kwie 2021, 20:54
Imię: Marek
Been thanked: 10 times

Mistrz. Świetnie to wygląda.

Muszę znaleźć miejsce na kolejny baniak z morszczyzna.
Jak oceniasz głośność. Bo małżonka myślała w sypialni....ale lubi jak jest cisza.
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

cob_ra pisze:Mistrz. Świetnie to wygląda.

Muszę znaleźć miejsce na kolejny baniak z morszczyzna.
Jak oceniasz głośność. Bo małżonka myślała w sypialni....ale lubi jak jest cisza.
Cieszy mnie, że się podoba :)

Co do głośności, to sprawa wygląda tak.
Hałasują w zasadzie tylko 2 sprzęty- troszeczkę falownik i wyraźniej odpieniacz.
Ale jeśli akwarium ma być w sypialni to jest opcja żeby falownik zmniejszał obroty gdy się ściemnia (wiele modeli ma taki czujnik) wtedy nocą w ogóle go już nie słychać. Można też tak dobrać falownik mocą żeby dmuchał jak chcesz ale już przy np. 50% swojej max mocy, jak kręci się wolniej to i ciszej.
Co się tyczy odpieniacza to można go ustawić na timerze żeby działał tylko w dzień a nocą wyłączał, w ciągu dnia nie powinien specjalnie przeszkadzać. U mnie w salonie jest odwrotnie, odpieniacz załącza się w godzinach nocnych, bo nie ma potrzeby żeby chodził całą dobę.

Wysłane z mojego SM-A225F przy użyciu Tapatalka

[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
Limak86
Posty: 111
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 16:32
Has thanked: 5 times
Been thanked: 45 times

Dzisiaj kilka słów i fotek ostatniej z zakupionych przez mnie ryb - swoista wisienka na torcie :) .
Marzyłem o tej rybce od samego początku. Kiedy tylko padła decyzja o stawianiu akwarium morskiego wiedziałem że kiedyś muszę ją mieć.
Mowa o Mandarynie wspaniałym, czyli Synchiropus splendidus.

U mandarynów niezbyt mocno zaznaczony jest dymorfizm płciowy, samiec ma jedynie wyraźnie zaznaczony dłuższy pierwszy promień płetwy grzbietowej. Obie płcie są natomiast bajecznie ubarwione, moim zdaniem to jedna z najpiękniejszych ryb morskich jakie widziałem.
Stanowi dla mnie kwintesencję piękna morskiego akwarium - wyraziste i silnie kontrastujące barwy i do tego dość nietypowy kształt ciała.
Mandaryn wspanialy 3.JPG
Mandaryn wspanialy 2.JPG
Co do barw to jeszcze ciekawa sprawa, o której nie znalazłem wzmianki w internecie a na którą przypadkiem natrafiłem pewnej nocy sprawdzając z latarką co się w akwarium dzieje.
Mianowicie mandaryn "spał" sobie przy przedniej szybie i był zupełnie ale to zupełnie wyblakły z kolorów! Normalnie jakbym przerobił jego zdjęcie na czarno-białe. Zielone wzory na ciele były takie jak normalnie ale były czarne, cała reszt była biała jak śnieg :) Jakby go do wybielacza wrzucili. Spotkaliście się gdzieś z czymś takim?

Nie jest to gatunek polecany dla początkujących akwarystów albo może przede wszystkim nie do świeżych zbiorników. A dlaczego tak?
Ano dlatego, że mandaryny żywią się w bardzo specyficzny sposób - dietę mandarynów stanowią żywe drobne bezkręgowce znalezione na skałach i w piasku. Bardzo niechętnie przestawiają się na mrożonki a zazwyczaj w ogóle nie tykają nic suchego.
Dlatego tak ważne jest posiadanie w akwarium żywej skały z namnożoną populacją drobnych żyjątek.
Poniżej widać jak ryba "wisi" nad skałą wypatrując ofiar:
Mandaryn wspanialy 5.JPG
W moim akwarium mandaryn lubi polować na bezkręgowce wśród glonów zarastających szybę panelu filtracyjnego:
Mandaryn wspanialy 1.JPG
Budowa ciała tego gatunku (jak i innych Synchiropus) jest bardzo ciekawa i charakterystyczna, jest zupełnie podporządkowana metodzie poruszania i pozyskiwania pokarmu.
Kształtem przypomina nieco żabę z ogonem :) Głowa spłaszczona z dużymi oczami poruszającymi się niezależnie daje mu niemal 360 stopni pola widzenia i zdolność wypatrywania maleńkiej zdobyczy.
Pysk zwęża się ku przodowi i na końcu ma postać cienkiej rurki, jakby trąbki która wysuwa się w momencie "ataku" wciągając posiłek niczym odkurzacz - kapitalnie to wygląda i może kiedyś uda mi się to nagrać :)
Płetwy i ogon jak, mam nadzieję, widać na zdjęciach są duże a wręcz nieproporcjonalnie duże.
Mimo to ryby te są słabymi pływakami i w toni nie radzą sobie dobrze.
Ich zwyczajowa metoda przemieszczania to chodzenie czy też skakanie po piasku lub skałach przy użyciu dużych płetw piersiowych.
Do tego potrafią zawisać w dowolnej pozycji całkowicie bez ruchu - mnie to przywodzi na myśl owada wiszącego nad kwiatem... albo jeszcze lepiej - kolibry. Podobnie jak kolibry mandaryny poruszając płetwami bocznymi w tak szybkim tempie, że nie można ich dostrzec (mam nadzieję że na fotce niżej oraz tej pierwszej u góry postu troszkę to widać jak część płetwy "rozmywa się" podczas bardzo szybkiego poruszania):
Mandaryn wspanialy 4.JPG
Uwielbiam ten gatunek i bardzo się staram, żeby miała u mnie jak najlepiej. Prawie rok czekałem żeby ją kupić, musiałem zaczekać aż będzie miała wystarczającą ilość naturalnego pokarmu. Jak już zobaczyłem, że na skałach chodzi mnóstwo maleńkich białych żyjątek, to wiedziałem że mandaryn da sobie radę.
Do tego próbuję go karmić mrożonkami, w sklepie był do nich przyzwyczajony, więc i u mnie jeśli zacznie braknąć mu ofiar na skałach, będzie mógł dojeść mrożonkami. Muszę obserwować, czy nie chudnie. Jeśli tak się stanie pozostanie mi jeszcze podkładanie mrożonek pipetką pod pyszczek.

Jak Wam się podoba ten smok?? :)
[650L] Strefa przejściowa jeziora Malawi...
[160L] Szybko płynące wody Azji...
[160L] Mała rafa...
Jarzy
Posty: 601
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 00:44
Has thanked: 48 times
Been thanked: 24 times

@Limak86 Już wiem,że też go chcę ;)
ODPOWIEDZ