Zbrojniki- pady

Choroby mieszkańców akwariów oraz poradniki dotyczące leczenia

Autor
Adams2121
Posty: 749
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 91 razy
Został pochwalony: 33 razy

10 lis 2019, 19:20

Ciekawe
Lecz ja stosuję go dłużej niż te daty w artykule .
Dwa moje doświadczenia z czosnkiem są inne niż w artykule .
Trzy sturisomy badane kiedyś przez osobę kompetentną zanim doszło do połączenia z innymi rybami zostały przebadane na robaki (odchody plus bodajże płetwa - na moją prośbę bo ja nie mam możliwości ) i wynik był zerowy .
Cztery - badano Polski lub wschodni czosnek naturalny ? Bo tylko te mają odpowiednią moc. Reszta się nie nadaje do podania - nie działa
Zimowy czy wiosenny - zasadnicza różnica , bo jeden z nich nie działa.

Moja metoda oparta jest na doświadczeniu własnym - nie badaniach laboratoryjnych .
Nie jestem naukowcem
No i tylko słodkowodne akwaria u mnie były prowadzone.
Ja wyrzynam go do szklanki wody i robię zawiesinę - więc sposób podania jest inny.

Celowo nie pisze o całej procedurze - naprawdę parę osób zabiło ryby.
Solą zresztą też się co poniektórym osobom udało .

Daleki też jestem idealizowaniu dla czosnku - ale z mego doświadczenia - działa.
Nie pracuje też dla żadnej firmy aby to reklamować. W taki sposób moje ryby od kawałka czasu sobie spokojnie żyją .

Autor
Adams2121
Posty: 749
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 91 razy
Został pochwalony: 33 razy

14 lis 2019, 23:06

A żeby nie było
Ryby są już w porządku.
Mimo szybkiej akcji 3 moje maluch najmniejsze niestety nie wytrzymały akcji
"Leczenie".
Codziennie podmiana 15/20% na czyste ro do tego sól i czosnek .
Po pierwszej aplikacji poprawa widoczna gołym okiem .
Po 4 dniu ryby wróciły do " normy"
Aktywnie żerują, ruszają się jak trzeba no i złapać lub dotknąć ich nie idzie.

Ja podejrzewam konflikt bakteryjny. Ziemiom nawet powieka nie drgnęła.
A tak to wygląda dziś.
Awatar użytkownika

Bieta
Posty: 314
Rejestracja: 22 paź 2018, 22:37
Lokalizacja: Białystok
Imię: Elżbieta
Pochwalił: 26 razy
Został pochwalony: 29 razy

21 lis 2019, 22:16

Nie chcę w ten sposób pocieszać, ale też miałam mega wtopę. Mało sie nie poryczałam. I to z własnej winy. Chciałam jak dobrze wlałam chemię, zbyt dużo preparatu, owszem się leje,ale nie w tym stężeniu (nie chce mówić jaki to preparat). I z 30 bocji wspaniałych (pięknego i dorodnego stada), mojej dumy i chluby zostalo mi w kilka minut tylko około 10 sztuk. Widziałam jak umieraja i nie mogłam nic zrobić. A że to denne ryby, to preparat był na dnie, dlatego tylko one w takiej ilości ucierpiały. Straty w tęczankach tez były, ale nie tak liczne, moż epołowa, moze 1/3 obsady. Bocji wspaniałych wtedy straciłam 2/3 obsady. Mało nie płakałam, byłam tak wnerwiona na siebie. I druga wtopa, straciłam stado młoidych paletek, około 10 sztuk wielkości 8 cm- 5 cm. Też moja ewidentna wina. Za bardzo, za dokłądnie odmuliłam całe dno. A raczej, zruszyłam całe podłoże. Moje nowo kupione ryby nie jadły nic przez dwa miesiące, a ja się zamartwiałam i codziennie im dawałm trochę mięska, z nadzieją,że dziś zjedzą. A jak dogrzebałam sie do dna, to widok syfu w podłożu był przerażający. Chciałam jak dobrze, a wyszła dupa.
Małe sprostowanie, opisane przypadki w odwrotnej kolejności: najpierw paletki, potem bocje i tęczanki.
Czułam się jak morderczyni. Ryby mi zaufały, a ja je zawiodłam.
Niby nie ma ideałów, a jednak jestem

Obrazek
Awatar użytkownika

rhino
Posty: 10164
Rejestracja: 08 sty 2018, 14:35
Lokalizacja: Wawer
Imię: Marcin
Pochwalił: 583 razy
Został pochwalony: 235 razy
Kontakt:

21 lis 2019, 22:22

Bieta pisze:
21 lis 2019, 22:16
nie chce mówić jaki to preparat
Czemu? Mów.
Przecież to nie wina preparatu, a dawki.
Cenna informacja dla innych będzie!
ratel
Awatar użytkownika

Bieta
Posty: 314
Rejestracja: 22 paź 2018, 22:37
Lokalizacja: Białystok
Imię: Elżbieta
Pochwalił: 26 razy
Został pochwalony: 29 razy

21 lis 2019, 22:27

rhino pisze:
21 lis 2019, 22:22
Bieta pisze:
21 lis 2019, 22:16
nie chce mówić jaki to preparat
Czemu? Mów.
Przecież to nie wina preparatu, a dawki.
Cenna informacja dla innych będzie!
Nie, to nie wina preparatu, preparat jest ok. Dawka zbyt duża i zbyt silne działanie drażniące, a właściwie to bardziej żrące. I teraz mam nauczka, nauczyłam się, że z każda chemią bardzo powoli i ostrożnie. A jak czegoś nie jestem do końca pewna, to dzwonię co najmniej do dwóch, trzech osób i jak one mi potwierdzą niezależnie tą samą wersję, dopiero zastosuję.
Niby nie ma ideałów, a jednak jestem

Obrazek

Autor
Adams2121
Posty: 749
Rejestracja: 15 lut 2019, 17:36
Imię: Tomasz
Pochwalił: 91 razy
Został pochwalony: 33 razy

04 gru 2019, 10:28

Na szczęście już się uspokoiło. Czy problem się rozwiązał, czas pokaże.
Natomiast ryby powoli wracają do siebie. I powoli zbliża się eksmisja geophagus Altrifons do innego zbiornika. Młodzież też będę rozdzielał od starych.
ODPOWIEDZ