Jaki charakter maja kolcobrzuchy karłowate?

eva
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 119 times
Been thanked: 41 times

Mężowi się ta rybka podoba (mi oczywiście też, a jeszcze bardziej podoba mi się perspektywa nowej rybki ;) Zastanawiam się czy mogłaby mieszkać z podrośniętymi Drobnotkami (wielkość 1-2cm). Bo z narybkiem to chyba nie? Drobnotki są czasami powolne i zawieszają się w miejscu, też na dole akwarium. Czy kolcobrzuch będzie je wtedy podskubywał? Nie mam też jasności ile takich kolcobrzuchów można mieć w akwarium 60/30/30 i jakiej płci.
Czy jedzą tylko żywy pokarm? Ślimaków im nie zabraknie, mam ich sporo.
Jeśli macie te ryby, proszę napiszcie jakie są Wasze doświadczenia.
Jarzy
Posty: 601
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 00:44
Has thanked: 48 times
Been thanked: 24 times

@eva Kiedyś miałem jednego w 128l i żałuję. Chował się, nie chciał jeść i ostatecznie "zaginął". Z tego co wiem trzyma się je pojedynczo, karmi żywym. Suchego nie jedzą. Ślimaki owszem zjedzą,ale tylko kawałek. Pozostanie muszla z kawałkiem ślimaka,który będzie gnił.
Awatar użytkownika
radmac
Posty: 329
Rejestracja: niedziela 14 mar 2021, 22:29
Lokalizacja: Warszawa
Has thanked: 6 times
Been thanked: 26 times

Można je trzymać stadnie. Ale tylko jednogatunkowo. Inaczej rybki mniejsze czy większe będą miały stemplowane płetwy. A ślimaki zjada całe, jak jest głodna.

Wawariat

Wawariat
eva
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 119 times
Been thanked: 41 times

@Jarzy , @radmac , dzięki. Nie brzmi to zachęcająco. Kolejnego akwarium tylko dla nich nie założę. Pierwsze w kolejności (jeśli szaleństwo będzie dalej postępować) jest bojownikarium.
Jarzy
Posty: 601
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 00:44
Has thanked: 48 times
Been thanked: 24 times

@eva Do bojków trzeba mieć co najmniej średnie akwarium, jeśli ma ich być więcej niż 1. Niewykluczone,że ona zabije jego albo odwrotnie.
eva
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 119 times
Been thanked: 41 times

@Jarzy bojownikarium w sensie jeden bojownik ;) Ale na razie się powstrzymam i spokojnie zastanowię, bo już mam nadto akwariów.
sibelius
Posty: 18
Rejestracja: piątek 19 mar 2021, 19:36
Has thanked: 1 time
Been thanked: 7 times

@eva , kolcobrzuchy są jak bojowniki, również mają indywidualne charaktery i zależy, na jakie trafisz. Inna sprawa, że ryby się ich po prostu boją. Podobnie krewetki. Nie polecam trzymania z nimi niczego, co aktywnie pływa w toni. Raz, że będzie podskubywana, jak radmac pisał a dwa, że będzie w ciągłym stresie. Nie ma znaczenia, że drobnotki zastygają czy pływają blisko dna, bo kolcobrzuchy są wszędzie.
Miałem z krewetkami - te były pochowane.
Miałem z lśniącooczkami - wróciły do 112l, bo szalały.
Miałem z babkami tęczowymi (samicami) - nie chciały jeść i chudły, choć nie były ani razu zaczepiane.
Miałem z babkami osami - tu był odpowiednio agresywny przeciwnik i się tolerowały do momentu podawania pokarmu - były scysje.
Mam z harami - jest spokój, hary żerują nocą a płetwy mają twarde - widziałem tylko raz, jak były próbowane i jest spokój.

Jeżeli byłyby od "małości" z rybami, to przypuszczam, że byłoby możliwe, że się nauczą. Ale i tak może im raz odbić, posmakują i po ptokach( jak bojownik z krewetkami).
Co do ilości kolcobrzuchów, to zależy od aranżu. Im mniej roślin, korzeni i konkretnych zakamarków tym ryb mniej. Miałem 5 w mojej kostce i było w porządku, bez bijatyk poza latem, bo wtedy próbowały się rozmnażać. Teraz mam 2 - parkę i o ile wcześniej był matriarchat, teraz samiec odpędza samicę od jedzenia. Jest też kwestia wielkości. Niby jest to mała rybcia ale widziałem też efekty karmienia wyłącznie mrożonkami i były wielkości piłeczek pingpongowych.
Jedzą nie tyle tylko żywy, ino to, co się rusza. Mrożoną ochotkę, jak głodne, kiedyś podjąłem próbę karmienia suchym przypominającym robaki (pęsetą) i efekt niby był, ale ile to czasu zajmowało, żeby te mendy dały się nabrać. Teraz idzie żywy wodzień - w lodówce przy cotygodniowej wymianie wody i dwa miesiące pożyje, rozwielitki z parapetu i przez cały sezon wegetacyjny larwy i poczwarki komara z podwórka. Bardzo rzadko dostają też larwy tego, co zjada od środka orzechy laskowe.
Myślałem kiedyś po nich o bojowniku ale po zobaczeniu kolejny raz w sklepie tych słodkich ślepek na myśleniu się skończyło.
eva
Posty: 718
Rejestracja: poniedziałek 15 mar 2021, 09:51
Lokalizacja: Ochota
Imię: Ewa
Has thanked: 119 times
Been thanked: 41 times

@sibelius jednak odpuszczę, nie chcę stresować innych ryb. Ale ślepka mają słodkie :)
ODPOWIEDZ